Bruksela zapowiedziała wprowadzenie wiz dla amerykańskich dyplomatów, jeżeli USA nie zniosą ich dla pięciu państw zjednoczonej Europy, w tym Polski - informuje "Rzeczpospolita".
To pierwszy taki krok unijnych urzędników w obronie krajów, których obywatele nie mogą swobodnie podróżować do Ameryki.
Wizy obowiązują mieszkańców Bułgarii, Cypru, Polski, Rumunii i Chorwacji. Tymczasem amerykańscy obywatele mogą podróżować do wszystkich państw UE bez żadnych przeszkód.
Teraz, według nowej dyrektywy, rządy wszystkich pięciu krajów miały do poniedziałku zawiadomić Komisję Europejską o złamaniu przez Stany "prawa wzajemności" jeśli chodzi o podróżowanie.
Jeśli w ciągu trzech miesięcy Kongres nie zajmie się problemem, to każde z państw może wystąpić o nałożenie restrykcji na USA. Po dwóch latach Unia może też rozszerzyć obowiązek posiadania wiz na wszystkich podróżujących z Ameryki.
Naciski KE okazały się skuteczne w przypadku innych krajów, m.in. Japonii, Brunei i Brazylii, które także wymagały wiz od obywateli państw Wspólnoty, podczas gdy ich mieszkańcy latali na Stary Kontynent bez ograniczeń.
Wizy obowiązują mieszkańców Bułgarii, Cypru, Polski, Rumunii i Chorwacji. Tymczasem amerykańscy obywatele mogą podróżować do wszystkich państw UE bez żadnych przeszkód.
Teraz, według nowej dyrektywy, rządy wszystkich pięciu krajów miały do poniedziałku zawiadomić Komisję Europejską o złamaniu przez Stany "prawa wzajemności" jeśli chodzi o podróżowanie.
Jeśli w ciągu trzech miesięcy Kongres nie zajmie się problemem, to każde z państw może wystąpić o nałożenie restrykcji na USA. Po dwóch latach Unia może też rozszerzyć obowiązek posiadania wiz na wszystkich podróżujących z Ameryki.
Naciski KE okazały się skuteczne w przypadku innych krajów, m.in. Japonii, Brunei i Brazylii, które także wymagały wiz od obywateli państw Wspólnoty, podczas gdy ich mieszkańcy latali na Stary Kontynent bez ograniczeń.

Radio Szczecin