Ruszyły przesłuchania chętnych do zasiadania w ławie przysięgłych w procesie sądowym Dżohara Carnajewa.
Wybór ławy przysięgłych potrwa około trzech tygodni, a sama sprawa oskarżonego Dżohara Carnajewa przed amerykańskim wymiarem sprawiedliwości około pół roku. Grozi mu kara śmierci.
Poniedziałek był pierwszym dniem procesu, długo oczekiwanego w Stanach Zjednoczonych. Czterystu osobom sędzia przekazał niezbędne informacje, a następnie wręczył im do wypełnienia specjalne ankiety. Indywidualnie przejrzą je teraz prawnicy obu stron.
Wśród kandydatów na ławników są również ci, którzy zostali ranni w kwietniu 2013 roku na mecie bostońskiego maratonu. Ławnikiem chce również zostać Karen Broshard. Jej córka i mąż także odnieśli obrażenia podczas zamachu.
- Nie chce w tym wszystkim uczestniczyć tylko dlatego, żeby Carnajew zobaczył mnie, a ja jego, czy całe grono ławników, które z tą tragedią może mieć wiele wspólnego. Nigdy nie zapomnimy tego, co się stało. Chcemy, aby prawda wyszła na jaw - mówiła po wyjściu z sądu Broshard.
RUPTLY/x-news

Radio Szczecin