Ćwiczenie ma na celu sprawdzenie umiejętności załogi obsługującej Patrioty, a także doskonalenie zdolności przemieszczania w zakresie szybkiego rozlokowania systemów obrony do osłony Warszawy - mówił wicepremier i minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak.
W Sochaczewie Polacy i Amerykanie ćwiczą szybką reakcję na zagrożenie. Ma to związek z sytuacją na Wschodzie.
Amerykański ambasador w Polsce Stephen Mull dodał zaś, że to efekt gwarancji NATO.
- Jesteśmy tu, by pokazać naszym polskim sojusznikom, że amerykańskie gwarancje bezpieczeństwa dla Polski w ramach NATO znaczą coś więcej niż tylko słowo na papierze - powiedział Mull. - Oznaczają one szybkie rozmieszczenie jednego z najbardziej zaawansowanych systemów broni na naszej planecie.
Ćwiczenia w Sochaczewie to część operacji Atlantic Resolve.
TVN24/x-news
Amerykański ambasador w Polsce Stephen Mull dodał zaś, że to efekt gwarancji NATO.
- Jesteśmy tu, by pokazać naszym polskim sojusznikom, że amerykańskie gwarancje bezpieczeństwa dla Polski w ramach NATO znaczą coś więcej niż tylko słowo na papierze - powiedział Mull. - Oznaczają one szybkie rozmieszczenie jednego z najbardziej zaawansowanych systemów broni na naszej planecie.
Ćwiczenia w Sochaczewie to część operacji Atlantic Resolve.
TVN24/x-news

Radio Szczecin