Największa od 65 lat susza zmusiła władze stanowe do wprowadzenia przepisów ograniczających zużycie wody.
Gubernator Kalifornii Jerry Brown poinformował o nowym rozporządzeniu stojąc w miejscu, gdzie popękana była ziemia, na której znajdowały się resztki wysuszonej trawy. To na dowód, jak sprawa jest poważna. Ostatnie stanowe decyzje są takie, że zarówno większe, jak i mniejsze miejscowości tej części USA muszą zredukować zużycie wody w porównaniu z poprzednimi latami o 25 procent.
Władze zdają sobie sprawę z tego, że wpłynie to negatywnie na życie mieszkańców oraz lokalnych przedsiębiorców czy rolników. Nie było jednak innego wyjścia, a takie rozporządzenie wprowadzono pierwszy raz w historii stanu. Kalifornia od wielu lat zmaga się z ogromną suszą. Z tego powodu specjalne przepisy nakładane były na agencje wodne, aby zużycie tego surowca malało. Nie przynosiło to jednak spodziewanych efektów dlatego zdecydowano się na tak restrykcyjne działania. Zaproponowano też wprowadzenie opłat za rzeczywiste zużycie wody i zniesienie stałej stawki, która nie zachęcała do oszczędzania.
Władze zdają sobie sprawę z tego, że wpłynie to negatywnie na życie mieszkańców oraz lokalnych przedsiębiorców czy rolników. Nie było jednak innego wyjścia, a takie rozporządzenie wprowadzono pierwszy raz w historii stanu. Kalifornia od wielu lat zmaga się z ogromną suszą. Z tego powodu specjalne przepisy nakładane były na agencje wodne, aby zużycie tego surowca malało. Nie przynosiło to jednak spodziewanych efektów dlatego zdecydowano się na tak restrykcyjne działania. Zaproponowano też wprowadzenie opłat za rzeczywiste zużycie wody i zniesienie stałej stawki, która nie zachęcała do oszczędzania.

Radio Szczecin