Przynajmniej cztery osoby nie żyją, a rannych ratownicy liczą w setkach. To ostatni bilans kolejnego trzęsienia ziemi w Nepalu. Kraj wciąż szacuje straty i podnosi się z gruzów po ostatnim kataklizmie.
To prawie tak samo mocno, jak podczas ostatniego trzęsienia, pod koniec kwietnia. Wtedy zginęło kilka tysięcy osób.
Tym razem epicentrum znajdowało się głębiej pod ziemią i na niezaludnionych terenach, dzięki czemu straty były znacznie mniejsze.
Naprawa szkód po ostatnim kataklizmie kosztować będzie przynajmniej 10 miliardów dolarów.
Materiał: CNN Newsource/x-news
Dzisiejsze wstrząsy odczuwalne były m.in. w stolicy Nepalu - Katmandu, gdzie zawaliło się kilka budynków. Trzęsienie odczuli także mieszkańcy północnych Indii.

Radio Szczecin