Eurodeputowani uchylili immunitet Januszowi Korwin-Mikkemu - podaje tvp.info.
Wnioskowała o to warszawska prokuratura, chcąc wszcząć postępowanie w związku ze spoliczkowaniem Michała Boniego - uchylenie immunitetu było konieczne, by pociągnąć europosła do odpowiedzialności karnej.
W 2014 roku Korwin-Mikke spoliczkował europosła Michała Boniego podczas organizowanego przez MSZ spotkania polskich posłów do Parlamentu Europejskiego.
Korwin-Mikke tłumaczył, że zrobił to, co obiecał wcześniej: "W czasie debaty w sprawie ustawy lustracyjnej w 1992 r. Boni wypierał się, że był agentem SB i wyzywał mnie od idiotów, dałem mu słowo i go dotrzymałem. Potem Boni przyznał się, że był agentem, miałem rację od początku" - mówił.
Śledczy warszawskiej prokuratury twierdzą, że Korwin-Mikke dopuścił się naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego podczas pełnienia obowiązków służbowych. Grozi za to grzywna, ale i kara więzienia do trzech lat.
W 2014 roku Korwin-Mikke spoliczkował europosła Michała Boniego podczas organizowanego przez MSZ spotkania polskich posłów do Parlamentu Europejskiego.
Korwin-Mikke tłumaczył, że zrobił to, co obiecał wcześniej: "W czasie debaty w sprawie ustawy lustracyjnej w 1992 r. Boni wypierał się, że był agentem SB i wyzywał mnie od idiotów, dałem mu słowo i go dotrzymałem. Potem Boni przyznał się, że był agentem, miałem rację od początku" - mówił.
Śledczy warszawskiej prokuratury twierdzą, że Korwin-Mikke dopuścił się naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego podczas pełnienia obowiązków służbowych. Grozi za to grzywna, ale i kara więzienia do trzech lat.

Radio Szczecin