Miała poniżać uczniów, ciągnąć ich za włosy, a nawet dusić. Zarzut psychicznego i fizycznego znęcania się nad dziećmi może usłyszeć nauczycielka ze szkoły spod Ostródy. Za taki czyn grozi do pięciu lat więzienia - informuje portal TVN24.
Według relacji maluchów, jedną z kar, jaką miała stosować 52-latka, był zakaz spożycia obiadu.
Po skargach dzieci rodzice zawiadomili dyrektora szkoły, a ten policję i prokuraturę. Funkcjonariusze przesłuchali już członków rady pedagogicznej i rodziców. W obecności psychologa przesłuchane zostały także dzieci.
Nauczycielka wciąż pracuje w szkole. Dyrektor tłumaczy, że dopóki nie ma zarzutów, nie może jej zawiesić.
Po skargach dzieci rodzice zawiadomili dyrektora szkoły, a ten policję i prokuraturę. Funkcjonariusze przesłuchali już członków rady pedagogicznej i rodziców. W obecności psychologa przesłuchane zostały także dzieci.
Nauczycielka wciąż pracuje w szkole. Dyrektor tłumaczy, że dopóki nie ma zarzutów, nie może jej zawiesić.

Radio Szczecin