Entuzjastyczne okrzyki "Bronek" i "dziękujemy" - tak posłowie PO przywitali na spotkaniu w sejmie przegranego w kampanii prezydenckiej Bronisława Komorowskiego.
Na nagraniu telewizyjnym widać uśmiechy, całusy - przesyłane przez zachodniopomorską posłankę Magdalenę Kochan. Jednak nieoficjalnie politycy PO przyznawali, że czwartkowe spotkanie to próba zatarcia złego wrażenia: gdy część działaczy w poniedziałek odcinała się od kampanii Komorowskiego i jej efektów.
Przed jesiennymi wyborami do parlamentu nie będzie rozliczeń - zapewniła Kopacz. - Dzisiaj nie czas na spory i wewnętrzne kłótnie, teraz jest czas na spokojną refleksję.
Premier skierowała wiele ciepłych słów do odchodzącego prezydenta. - Bronku, jesteś wśród przyjaciół, bądź z nami tak jak my jesteśmy z tobą.
A Bronisław Komorowski zapowiedział, że chce być z partią. - W zasadniczej kwestii, jaką będzie stoczenie zwycięskiej walki o wybory parlamentarne, trzeba budować jak najszerszy front. Pragnę być jego cząstką.
Komorowski podziękował też wyborcom, którzy na niego głosowali. Podkreślał, że głosowali na "polską wolność i bezpieczeństwo".
Przed jesiennymi wyborami do parlamentu nie będzie rozliczeń - zapewniła Kopacz. - Dzisiaj nie czas na spory i wewnętrzne kłótnie, teraz jest czas na spokojną refleksję.
Premier skierowała wiele ciepłych słów do odchodzącego prezydenta. - Bronku, jesteś wśród przyjaciół, bądź z nami tak jak my jesteśmy z tobą.
A Bronisław Komorowski zapowiedział, że chce być z partią. - W zasadniczej kwestii, jaką będzie stoczenie zwycięskiej walki o wybory parlamentarne, trzeba budować jak najszerszy front. Pragnę być jego cząstką.
Komorowski podziękował też wyborcom, którzy na niego głosowali. Podkreślał, że głosowali na "polską wolność i bezpieczeństwo".

Radio Szczecin