''Fredom Act'', który zezwala amerykańskim służbom specjalnym inwigilację w ramach walki z terroryzmem został podpisany przez Baracka Obamę. Zmieni się jednak zasada działania kontrolowania obywateli.
- Zbiegły z USA były pracownik służb specjalnych Edward Snowden poinformował w wywiadzie prasowym o gromadzeniu przez władze Stanów Zjednoczonych danych dotyczących połączeń telefonicznych obywateli - przypomina komentator polityczny Radia Echo z Chicago Aleksander Siemiński. - Władze amerykańskie miały pretensje do Rosjan i Chińczyków, że używają hakerów, by włamać się do systemów komputerowych, żeby ukraść informacje wojskowe i polityczne. Amerykanie robią dokładnie to samo, ale na jeszcze większą skalę.
Uchwalona po zamachach z 11 września ustawa zwana "Patriot Act" dawała służbom specjalnym szerokie uprawnienia w sprawach związanych z terroryzmem. Kongres nie przedłużył jej jednak i wygasła dwa dni temu. Uchwalony przez Kongres nowy projekt - ''Freedom Act" - przywraca służbom specjalnym wiele uprawnień. Nie będą one mogły jednak gromadzić bilingów telefonicznych Amerykanów. Ich kontrola może nastąpić tylko za zgodą sądu federalnego.
Uchwalona po zamachach z 11 września ustawa zwana "Patriot Act" dawała służbom specjalnym szerokie uprawnienia w sprawach związanych z terroryzmem. Kongres nie przedłużył jej jednak i wygasła dwa dni temu. Uchwalony przez Kongres nowy projekt - ''Freedom Act" - przywraca służbom specjalnym wiele uprawnień. Nie będą one mogły jednak gromadzić bilingów telefonicznych Amerykanów. Ich kontrola może nastąpić tylko za zgodą sądu federalnego.

Radio Szczecin