Ochrona środowiska, prawa kobiet, walka z głodem czy ebolą - na te tematy rozmawiać będą uczestnicy szczytu G7, czyli głowy najbardziej wpływowych państw. Rozmowy ruszają w niedzielę w południe w niemieckim Elmau. Dyskusje dotyczyć będą także sytuacji na Ukrainie i zagrożenia terroryzmem.
Między innymi z powodu sytuacji na wschodzie Ukrainy zaproszenia do rozmów nie otrzymał prezydent Rosji, Władimir Putin. Prawdopodobnie uczestnicy szczytu zdecydują, że podtrzymają sankcje wymierzone w Kreml.
Zdaniem kanclerz Niemiec, Angeli Merkel to właśnie szczyt G7 jest gwarantem dalszego rozwoju demokracji. Decyzje, które na nim zapadną, zdaniem szefowej Bundestagu, będą miały wpływ również na rozwój globalnej gospodarki.
Przez Elmau przetoczyły się już pierwsze protesty przeciwników szczytu, którzy uważają, że G7 nie ma żadnego wpływu na rozwiązywanie światowych problemów. W dyskusjach biorą udział głowy państw Kanady, USA, Anglii, Japonii, Niemiec, a także Francji i Włoch. RUPTLY/x-news
Zdaniem kanclerz Niemiec, Angeli Merkel to właśnie szczyt G7 jest gwarantem dalszego rozwoju demokracji. Decyzje, które na nim zapadną, zdaniem szefowej Bundestagu, będą miały wpływ również na rozwój globalnej gospodarki.
Przez Elmau przetoczyły się już pierwsze protesty przeciwników szczytu, którzy uważają, że G7 nie ma żadnego wpływu na rozwiązywanie światowych problemów. W dyskusjach biorą udział głowy państw Kanady, USA, Anglii, Japonii, Niemiec, a także Francji i Włoch. RUPTLY/x-news

Radio Szczecin