Od pierwszego lipca płaca minimalna w Norwegii ma wynosić przeliczając na złotówki 75 zł za godzinę pracy.
Ma ona obowiązywać także wszystkich kierowców przejeżdżają przez terytorium tego kraju. Skandynawowie to kolejny po Niemczech kraj, który decyduje się na taki krok. U naszych zachodnich sąsiadów stawka minimalna wynosi 8,5 euro czyli około 35 złotych.
Jeżeli poszczególne kraje pójdą drogą wytyczoną przez Niemcy i zaczną wprowadzać swoje stawki minimalne, to polski transport już niebawem zniknie z mapy Europy - mówi Romuald Szmyt, prezes Zachodniopomorskiego Stowarzyszenia Przewoźników Drogowych.
- Kwota minimalna jest zastraszająco duża. Polscy przewoźnicy na pewno nie są w stanie temu sprostać. Jeżeli będzie wymóg, aby te stawki dla kierowców były wyższe, to polski transport zniknie z Europy - tłumaczy Szmyt.
Aktualnie do Norwegii jeździ 98% naszego transportu. Tak wysoka stawka minimalna zmusi nas do zrezygnowania z tego rynku - mówi Tomasz Ciepłowski z firmy JTC. Przedsiębiorstwo to specjalizuje się w usługach transportowych pomiędzy Polską a Norwegią.
- Jeżeli przyszłoby nam płacić kwotę 1000 zł dziennego pobytu kierowcy, to nie damy rady. Kierowca potrzebuje na przejazd tam i z powrotem cztery dni, to jest 4000 złotych - mówi Ciepłowski.
Z zachodniopomorskiego do Norwegii spedycję prowadzi kilkanaście firm z naszego regionu.
Jeżeli poszczególne kraje pójdą drogą wytyczoną przez Niemcy i zaczną wprowadzać swoje stawki minimalne, to polski transport już niebawem zniknie z mapy Europy - mówi Romuald Szmyt, prezes Zachodniopomorskiego Stowarzyszenia Przewoźników Drogowych.
- Kwota minimalna jest zastraszająco duża. Polscy przewoźnicy na pewno nie są w stanie temu sprostać. Jeżeli będzie wymóg, aby te stawki dla kierowców były wyższe, to polski transport zniknie z Europy - tłumaczy Szmyt.
Aktualnie do Norwegii jeździ 98% naszego transportu. Tak wysoka stawka minimalna zmusi nas do zrezygnowania z tego rynku - mówi Tomasz Ciepłowski z firmy JTC. Przedsiębiorstwo to specjalizuje się w usługach transportowych pomiędzy Polską a Norwegią.
- Jeżeli przyszłoby nam płacić kwotę 1000 zł dziennego pobytu kierowcy, to nie damy rady. Kierowca potrzebuje na przejazd tam i z powrotem cztery dni, to jest 4000 złotych - mówi Ciepłowski.
Z zachodniopomorskiego do Norwegii spedycję prowadzi kilkanaście firm z naszego regionu.

Radio Szczecin