Słowaccy lekarze wykluczyli obecność śmiercionośnego wirusa u pacjenta z Korei Południowej. Jak informowały zagraniczne media, pracownik działającej na Słowacji koreańskiej fabryki samochodów trafił do szpitala kilka dni temu. Miał objawy podobne do tych, jakie wywołuje szerzący się właśnie w Korei wirus.
Lekarze przeprowadzili u Koreańczyka trzy testy i okazało się, że wynik jest negatywny. Jednak mężczyzna nadal będzie izolowany. Wykonane będą u niego kolejne badania.
W Niemczech natomiast zmarł 65-latek, który zaraził się wirusem. Jak podają zagraniczne media, powodem śmierci były powikłania. Mężczyzna zaraził się podczas pobytu w krajach arabskich.
MERS objawia się wysoką gorączką i kaszlem, może wywoływać zapalenie płuc i niewydolność oddechową.
Na wirusa nie ma szczepionki. 35 procent zarażonych umiera. Od maja liczba chorych w Korei Południowej wzrosła do 162 osób. Nie żyje 19 zarażonych.
W Niemczech natomiast zmarł 65-latek, który zaraził się wirusem. Jak podają zagraniczne media, powodem śmierci były powikłania. Mężczyzna zaraził się podczas pobytu w krajach arabskich.
MERS objawia się wysoką gorączką i kaszlem, może wywoływać zapalenie płuc i niewydolność oddechową.
Na wirusa nie ma szczepionki. 35 procent zarażonych umiera. Od maja liczba chorych w Korei Południowej wzrosła do 162 osób. Nie żyje 19 zarażonych.

Radio Szczecin