W Stanach Zjednoczonych zmarła uznawana za najstarszą kobietę świata Jeralean Talley. Amerykanka miała 116 lat. Niedawno obchodziła swoje urodziny. Specjalny telegram z życzeniami wysłał jej wówczas sam prezydent USA Barack Obama.
Kobieta większą część życia spędziła w stanie Michigan. Jej dewiza brzmiała "traktuj innych w taki sposób, jak ty chcesz być traktowany".
Talley przyszła na świat jeszcze w XIX wieku, w 1899 roku. Podczas ostatnich urodzin opowiadała dziennikarzom, że swoją długowieczność zawdzięcza przede wszystkim wierze w Boga.
Za najstarszą osobę na świecie uznawana była od 6 kwietnia. W tym dniu zmarła również Amerykanka Gertrude Weaver, która była starsza o 14 miesięcy.
Na podstawie dostępnych rejestrów, obecnie za najbardziej wiekową na świecie uznawana jest mieszkanka Nowego Jorku Susannah Johns. W lipcu skończy 116 lat.
Talley przyszła na świat jeszcze w XIX wieku, w 1899 roku. Podczas ostatnich urodzin opowiadała dziennikarzom, że swoją długowieczność zawdzięcza przede wszystkim wierze w Boga.
Za najstarszą osobę na świecie uznawana była od 6 kwietnia. W tym dniu zmarła również Amerykanka Gertrude Weaver, która była starsza o 14 miesięcy.
Na podstawie dostępnych rejestrów, obecnie za najbardziej wiekową na świecie uznawana jest mieszkanka Nowego Jorku Susannah Johns. W lipcu skończy 116 lat.

Radio Szczecin