Sąd wstrzymał egzekucję 25 milionów złotych z budżetu Słupska - informuje Gazeta Wyborcza. To ratunek dla finansów gminy, której wciąż grozi bankructwo i zarząd komisaryczny.
Dług - spadek po poprzednim prezydencie, Macieju Kobylińskim - jednak wciąż rośnie.
Zdaniem prawników miasta wstrzymanie egzekucji daje urzędnikom więcej czasu na przygotowanie linii obrony. Urzędnicy zapewniają, że mają mocne argumenty, które pomogą uchylić wcześniejszy wyrok. Czas jednak działa także na niekorzyść miasta, bo nawet w czasie zawieszenia egzekucji rosną odsetki od długu. Ten jest efektem sporu samorządowców z wykonawcą aquaparku. Urzędnicy w 2013 roku wypowiedzieli umowę na inwestycję. Jednak przedsiębiorstwo uznało, że nie dostało zapłaty za wykonane prace i skierowało sprawę do sądu, który nakazał wypłatę za wykonane roboty. Prezydent Słupska Robert Biedroń alarmował, że miasta nie stać na wyłożenie 25 milionów złotych.
Zdaniem prawników miasta wstrzymanie egzekucji daje urzędnikom więcej czasu na przygotowanie linii obrony. Urzędnicy zapewniają, że mają mocne argumenty, które pomogą uchylić wcześniejszy wyrok. Czas jednak działa także na niekorzyść miasta, bo nawet w czasie zawieszenia egzekucji rosną odsetki od długu. Ten jest efektem sporu samorządowców z wykonawcą aquaparku. Urzędnicy w 2013 roku wypowiedzieli umowę na inwestycję. Jednak przedsiębiorstwo uznało, że nie dostało zapłaty za wykonane prace i skierowało sprawę do sądu, który nakazał wypłatę za wykonane roboty. Prezydent Słupska Robert Biedroń alarmował, że miasta nie stać na wyłożenie 25 milionów złotych.

Radio Szczecin