Policja zatrzymała sprawcę alarmu bombowego na lotnisku w Modlinie. Mężczyzna zadzwonił do portu lotniczego z informacją, że na pokładzie jednego z samolotów jest bomba.
Maszyna musiała awaryjnie lądować. Pokład sprawdzili policyjni pirotechnicy, którzy nie znaleźli niczego podejrzanego, a na lotnisku przez dwie godziny wstrzymano odloty i przyloty. Zatrzymany to 48-letni mężczyzna. Za fałszywe alarmy bombowe grozi osiem lat więzienia i wysoka grzywna.
Na pokładzie samolotu z Oslo było 160 pasażerów. Nikomu nic się nie stało.
Na pokładzie samolotu z Oslo było 160 pasażerów. Nikomu nic się nie stało.

Radio Szczecin