Biegły od spraw pożarnictwa przekazał prokuraturze swoją analizę dotyczącą pożaru mostu Łazienkowskiego w Warszawie. Przyczyn pożaru nie udało się jednak wskazać - podaje portal Gazeta.pl.
Czynności trwały cztery miesiące. W zabezpieczonych na pogorzelisku próbkach odnaleziono między innymi terpeny, czyli związki wchodzące w skład łatwopalnej terpentyny. Mogło to sugerować podpalenie, jednak związki te występują również naturalnie w drewnie.
Wersja o podpaleniu nie została definitywnie wykluczona przez prokuraturę, ale też nie została w żaden sposób potwierdzona. Będą zlecane kolejne ekspertyzy.
Pożar mostu Łazienkowskiego wybuchł 14 lutego. Przeprawa została uszkodzona na tyle poważnie, że trzeba ją odbudować.
Materiał: TVN24/x-news
Wersja o podpaleniu nie została definitywnie wykluczona przez prokuraturę, ale też nie została w żaden sposób potwierdzona. Będą zlecane kolejne ekspertyzy.
Pożar mostu Łazienkowskiego wybuchł 14 lutego. Przeprawa została uszkodzona na tyle poważnie, że trzeba ją odbudować.
Materiał: TVN24/x-news

Radio Szczecin