Amerykanie obchodzą 4 lipca swoje najważniejsze narodowe święto, czyli Dzień Niepodległości.
W 1776 roku na przełomie czerwca i lipca trzynaście stanów uwolniło się od zwierzchnictwa Wielkiej Brytanii.
W tym dniu Amerykanie nie przywiązują wagi do całego procesu kształtowania się państwowości. Najważniejsze jest spędzenie wspólnego czasu, wyjazd na odpoczynek, obowiązkowa obecność na wieczornym pokazie sztucznych ogni czy celebracja święta hot–doga, który dziś jest najpopularniejszym daniem przyrządzanym na grillu.
Czym 4 lipca jest dla samych Amerykanów?
– To piękny dzień wolny od pracy, w którym cieszymy się, że jesteśmy częścią tego narodu. Dużo radości sprawia nam widok flagi i pokaz sztucznych ogni - mówi mężczyzna.
- Zazwyczaj to dzień rodzinny dla nas. Zwykle jedziemy na camping do Wisconsin, ale tym razem wybieramy się na lokalną paradę - zapowiada kobieta.
Parady gromadzą tysiące ludzi, a w największych aglomeracjach setki tysięcy. Podobnie jak wieczorne pokazy sztucznych ogni.
W tym dniu Amerykanie nie przywiązują wagi do całego procesu kształtowania się państwowości. Najważniejsze jest spędzenie wspólnego czasu, wyjazd na odpoczynek, obowiązkowa obecność na wieczornym pokazie sztucznych ogni czy celebracja święta hot–doga, który dziś jest najpopularniejszym daniem przyrządzanym na grillu.
Czym 4 lipca jest dla samych Amerykanów?
– To piękny dzień wolny od pracy, w którym cieszymy się, że jesteśmy częścią tego narodu. Dużo radości sprawia nam widok flagi i pokaz sztucznych ogni - mówi mężczyzna.
- Zazwyczaj to dzień rodzinny dla nas. Zwykle jedziemy na camping do Wisconsin, ale tym razem wybieramy się na lokalną paradę - zapowiada kobieta.
Parady gromadzą tysiące ludzi, a w największych aglomeracjach setki tysięcy. Podobnie jak wieczorne pokazy sztucznych ogni.

Radio Szczecin