Władze amerykańskiego stanu Missouri wprowadziły stan wyjątkowy, aby zapobiec ponownym aktom przemocy na ulicach miasteczka Ferguson na przedmieściach Saint Louis.
Zarówno rok temu jak i teraz przeradzają się one w zamieszki i walki z funkcjonariuszami.Władze za wszelką cenę starają się, aby nie dochodziło do przemocy na ulicach oraz dewastacji mienia.
W nocy z niedzieli na poniedziałek jeden z demonstrantów, zaledwie osiemnastolatek, zaczął strzelać w stronę policji. Ta odpowiedziała ogniem ciężko go raniąc. Został on przewieziony do szpitala.
W poniedziałek w związku z tą sprawą zatrzymano blisko 60 osób. W ramach protestu blokowały oni wejście do sądu federalnego. Miejscowa ludność nie może wybaczyć wymiarowi sprawiedliwości, że zwolnił on od odpowiedzialności policjanta Darena Wiliamsa, który na służbie zabił czarnoskórego osiemnastolatka Michaela Browna. Uznano, że funkcjonariusz nie naruszył swoich uprawnień, a działał w obronie własnej.
Materiał: CNN Newsource/x-news

Radio Szczecin