Około 200 turystów z Polski koczuje od kilkunastu godzin na lotnisku w Bodrum w Turcji. Mieli wrócić do Warszawy w niedzielę o godz. 19.30, ale z powodu awarii samolotu lot odwołano. Doszło do starć z policją - mówiła w TVP Info jedna z turystek.
Rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Marcin Wojciechowski potwierdził w rozmowie z Wirtualną Polską, że wie o problemie, a polski konsul w Stambule jest w kontakcie z Polakami.
Turyści wyjechali na wakacje do Turcji z biurem podróży Wezyr.
Jak twierdzą Polacy, nikt się nimi nie interesuje, a ich bagaże odleciały w niedzielę do Katowic. Dodają, że ludzie nie mają ani jedzenia, ani ubrań na zmianę.
Turyści wyjechali na wakacje do Turcji z biurem podróży Wezyr.
Jak twierdzą Polacy, nikt się nimi nie interesuje, a ich bagaże odleciały w niedzielę do Katowic. Dodają, że ludzie nie mają ani jedzenia, ani ubrań na zmianę.

Radio Szczecin