- W Egipcie jest bezpiecznie - pisze ambasador tego kraju do Polskiej Izby Turystyki. Dyplomaci domagają się odwołania wydanego przez polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych ostrzeżenia dla podróżnych.
Ambasador Egiptu w Polsce Youssef Zada w piśmie zaznacza, że od czasu wydania przez MSZ ostrzeżenia dla turystów minęło siedem tygodni i w tym czasie żadnego zamachu nie było. Właśnie z powodu niebezpieczeństwa związanego z działalnością bojowników z Państwa Islamskiego w krajach z tego samego regionu co Egipt - Tunezji i Algierii - MSZ wydało pismo z przestrogą dla podróżnych.
Ambasador dodaje, że w kurortach od 15 lat nie doszło do zamachów, a egipski rząd przeznaczył ostatnio dodatkowe pieniądze na wzmocnienie bezpieczeństwa w miejscowościach nad Morzem Czerwonym. Zwiększono m.in. liczbę kamer i policyjnych patroli.
Youssef Zada pisze, że polskie MSZ jest jedynym w Europie, które odradza swoimi obywatelom podróże do Egiptu. Ambasador liczy na to, że polski rząd złagodzi swój komunikat. Odpowiedzi MSZ na razie nie ma.
Ambasador dodaje, że w kurortach od 15 lat nie doszło do zamachów, a egipski rząd przeznaczył ostatnio dodatkowe pieniądze na wzmocnienie bezpieczeństwa w miejscowościach nad Morzem Czerwonym. Zwiększono m.in. liczbę kamer i policyjnych patroli.
Youssef Zada pisze, że polskie MSZ jest jedynym w Europie, które odradza swoimi obywatelom podróże do Egiptu. Ambasador liczy na to, że polski rząd złagodzi swój komunikat. Odpowiedzi MSZ na razie nie ma.

Radio Szczecin