Musimy wykazać się większą solidarnością w przyjmowaniu uchodźców - mówi premier Ewa Kopacz podkreślając, że to nasz moralny obowiązek.
To komentarz w sprawie coraz silniejszego napływu uciekinierów z Bliskiego Wschodu i północnej Afryki. Europę zalała największa fala imigrantów od czasów II wojny światowej. Tylko w tym roku do południowej Grecji i Włoch trafiło ponad 300 tysięcy osób. Najwięcej z nich ucieka potem na zachód kontynentu - do Francji, Niemiec i Austrii.
Wspólnota Europejska zdecydowała, że Polska powinna solidarnie zapewnić im schronienie. Jak jednak podkreśla premier, nie może się to odbywać bezkrytycznie.
- Musimy także jasno sobie powiedzieć, że nie stać nas na przyjmowanie imigrantów ekonomicznych. Nasze działania nie mogą przyciągać niekontrolowanej liczby imigrantów. Musimy razem określić listę krajów bezpiecznych, do których będziemy odsyłać imigrantów ekonomicznych - powiedziała Kopacz.
Imigranci ekonomiczni czyli ci, którzy do Polski przyjeżdżają tylko w celach zarobkowych lub po to, by wyłudzać zasiłki. Jeszcze do niedawna premier Kopacz zadeklarowała, że Polska przyjmie dwa tysiące osób z Bliskiego Wschodu - teraz ta liczba może się powiększyć ze względu na naciski ze strony państw Unii Europejskiej.
Wspólnota Europejska zdecydowała, że Polska powinna solidarnie zapewnić im schronienie. Jak jednak podkreśla premier, nie może się to odbywać bezkrytycznie.
- Musimy także jasno sobie powiedzieć, że nie stać nas na przyjmowanie imigrantów ekonomicznych. Nasze działania nie mogą przyciągać niekontrolowanej liczby imigrantów. Musimy razem określić listę krajów bezpiecznych, do których będziemy odsyłać imigrantów ekonomicznych - powiedziała Kopacz.
Imigranci ekonomiczni czyli ci, którzy do Polski przyjeżdżają tylko w celach zarobkowych lub po to, by wyłudzać zasiłki. Jeszcze do niedawna premier Kopacz zadeklarowała, że Polska przyjmie dwa tysiące osób z Bliskiego Wschodu - teraz ta liczba może się powiększyć ze względu na naciski ze strony państw Unii Europejskiej.

Radio Szczecin