Premier Ewa Kopacz zapewnia o jednomyślności Grupy Wyszehradzkiej w sprawie uchodźców.
Żadne z czterech państw wchodzących w jej skład czyli: Czech, Słowacji, Węgier i Polski nie zamierza przyjmować imigrantów ekonomicznych, czyli tych którzy przedostają się do Europy, aby tutaj pracować.
Zapewniła natomiast o gotowości wywiązania się Polski z dotychczasowych zobowiązań, czyli przyjęcia 2200 uchodźców z objętych wojną terenów Syrii. O godzinie 9 w sobotę w tej sprawie ma się spotkać Rządowy Zespół Zarządzania Kryzysowego.
Do udziału w spotkaniu premier zaprosiła minister spraw wewnętrznych Teresę Piotrowską, wiceszefa MSZ Rafała Trzaskowskiego, szefa Urzędu do Spraw Cudzoziemców Rafała Rogalę, szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego Pawła Solocha oraz pograniczników. Przed spotkaniem premier Ewa Kopacz powiedziała cytowana przez tvn24: "Europa potrzebuje dziś solidarnego i skutecznego działania wszystkich jej państw i społeczeństw. Nasza odpowiedź musi jednak być odpowiedzialna i na miarę naszych możliwości. Dlatego wszystkie służby naszego państwa muszą być postawione w stan najwyższej gotowości, aby moc skutecznie stawić czoło jednemu z największych wyzwań przed którym staje dzisiaj Europa".
Polska premier mówi, że najważniejszą rzeczą jest oddzielenie uchodźców politycznych od imigrantów zarobkowych, ale nie można tego zrobić dopiero w Polsce. - To w takich krajach, jak Włochy czy Grecja powinny być centra weryfikacji, bo tam w pierwszej kolejności uchodźcy przedostają się. Już o połowę czy 3/4 mniej trafiłoby ich do krajów, w których trzeba byłoby ich rozdzielać - uważa Kopacz.
Niemcy i Austria zgodziły się przyjąć emigrantów koczujących na Węgrzech. Władze tego kraju rozpoczęły już akcję transportowania uchodźców pod austriacką granicę. Z kolei Austriacy poinformowali, że przyjęli już dwa tysiące osób, a kolejne dwa spodziewane są w ciągu dnia.
TVN24/x-news
Zapewniła natomiast o gotowości wywiązania się Polski z dotychczasowych zobowiązań, czyli przyjęcia 2200 uchodźców z objętych wojną terenów Syrii. O godzinie 9 w sobotę w tej sprawie ma się spotkać Rządowy Zespół Zarządzania Kryzysowego.
Do udziału w spotkaniu premier zaprosiła minister spraw wewnętrznych Teresę Piotrowską, wiceszefa MSZ Rafała Trzaskowskiego, szefa Urzędu do Spraw Cudzoziemców Rafała Rogalę, szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego Pawła Solocha oraz pograniczników. Przed spotkaniem premier Ewa Kopacz powiedziała cytowana przez tvn24: "Europa potrzebuje dziś solidarnego i skutecznego działania wszystkich jej państw i społeczeństw. Nasza odpowiedź musi jednak być odpowiedzialna i na miarę naszych możliwości. Dlatego wszystkie służby naszego państwa muszą być postawione w stan najwyższej gotowości, aby moc skutecznie stawić czoło jednemu z największych wyzwań przed którym staje dzisiaj Europa".
Polska premier mówi, że najważniejszą rzeczą jest oddzielenie uchodźców politycznych od imigrantów zarobkowych, ale nie można tego zrobić dopiero w Polsce. - To w takich krajach, jak Włochy czy Grecja powinny być centra weryfikacji, bo tam w pierwszej kolejności uchodźcy przedostają się. Już o połowę czy 3/4 mniej trafiłoby ich do krajów, w których trzeba byłoby ich rozdzielać - uważa Kopacz.
Niemcy i Austria zgodziły się przyjąć emigrantów koczujących na Węgrzech. Władze tego kraju rozpoczęły już akcję transportowania uchodźców pod austriacką granicę. Z kolei Austriacy poinformowali, że przyjęli już dwa tysiące osób, a kolejne dwa spodziewane są w ciągu dnia.
TVN24/x-news

Radio Szczecin