Polacy pokazali Platformie Obywatelskiej czerwoną kartkę - mówiła w Krakowie kandydatka Prawa i Sprawiedliwości na premiera Beata Szydło.
- Obecnie rządzący kompletnie oderwali się od rzeczywistości. Mimo, że pani premier na swoich billboardach ma napisane "słucham, pomagam, rozumiem", to można po wczorajszym referendum zadać sobie pytanie, na czym polega jej słuchanie, rozumienie i pomaganie - komentowała Szydło.
Kandydatka PiS na premiera dodała też, że gdyby do referendum dopisano pytania zgłaszane przez nią prezydentowi Komorowskiemu, frekwencja byłaby wyższa, a nie wynosiła niespełna osiem procent. Szydło chciała zapytać o sześciolatki w szkołach, przyszłość lasów państwowych i wiek emerytalny.
Prezydent Komorowski nie wyraził zgody na dopisanie pytań. Senat zdecydował nie popierać wniosku o zorganizowanie referendum 25 października, wspólnie z wyborami parlamentarnymi i zadania w nim tych pytań.
Kandydatka PiS na premiera dodała też, że gdyby do referendum dopisano pytania zgłaszane przez nią prezydentowi Komorowskiemu, frekwencja byłaby wyższa, a nie wynosiła niespełna osiem procent. Szydło chciała zapytać o sześciolatki w szkołach, przyszłość lasów państwowych i wiek emerytalny.
Prezydent Komorowski nie wyraził zgody na dopisanie pytań. Senat zdecydował nie popierać wniosku o zorganizowanie referendum 25 października, wspólnie z wyborami parlamentarnymi i zadania w nim tych pytań.

Radio Szczecin