Kilkanaście osób zostało rannych w wyniku pożaru samolotu British Airways na lotnisku w Las Vegas. Pasażerowie opowiadali po tym zdarzeniu, że podczas startu zapalił się jeden z silników.
Obrażenia, jakie odnieśli, nie są na szczęście poważne. Powstały w wyniku opuszczania samolotu po awaryjnym trapie ewakuacyjnym. 14 osób trafiło do szpitala. Maszyna leciała z lotniska w Las Vegas do Londynu. Podczas kołowania Boeinga 777-200 w lewym silniku wybuchł pożar. Odpowiednie służby bardzo szybko poradziły sobie z ogniem, który został sprawnie ugaszony przez strażaków.
Kapitan bardzo szybko poinformował wszystkich o nadzwyczajnych okolicznościach. Na pokładzie maszyny British Airways było 159 pasażerów i 13 członków załogi.
- To było dość przerażające, szykowaliśmy się już do startu, kiedy usłyszeliśmy straszny łomot – opowiadała w amerykańskich mediach jedna z osób będących na pokładzie.
Pasażerowie obecni w tym czasie na lotnisku w Las Vegas podkreślali z kolei, że cała akcja ewakuacyjna przebiegła bardzo sprawnie.
CNN Newsource/x-news
Kapitan bardzo szybko poinformował wszystkich o nadzwyczajnych okolicznościach. Na pokładzie maszyny British Airways było 159 pasażerów i 13 członków załogi.
- To było dość przerażające, szykowaliśmy się już do startu, kiedy usłyszeliśmy straszny łomot – opowiadała w amerykańskich mediach jedna z osób będących na pokładzie.
Pasażerowie obecni w tym czasie na lotnisku w Las Vegas podkreślali z kolei, że cała akcja ewakuacyjna przebiegła bardzo sprawnie.
CNN Newsource/x-news

Radio Szczecin