Mocna dyskusja sejmowa w sprawie obywatelskiego projektu ustawy całkowicie zakazujący aborcji.
Podczas wieczornych obrad doszło do starcia pomiędzy wicemarszałkiem Sejmu Jerzym Wenderlichem a prezentującą projekt Kają Godek z fundacji Pro-Prawo do życia.
- Po wejściu w życie ustawy, 7 stycznia 1993 r., przez kolejne lata jej obowiązywania miały miejsce nieustanne próby jej zmiany ze strony sejmowej lewicy, która niewiele się przejmując rzekomym „kompromisem” raz po raz usiłowała wprowadzić szeroki dostęp do zabijania dzieci - powiedziała Godek.
- Przepraszam proszę pani. Słowo „zabijanie” nie jest na miejscu wobec tych, którzy mają inne poglądy – powiedział Jerzy Wenderlich. - Proszę panią, żeby zachowywała się z należytą wrażliwością.
- Prokurator Generalny i Rzecznik Praw Obywatelskich ramię w ramię bronią możliwości zabijania bezbronnych i niczemu niewinnych dzieci - kontynuowała Godek.
- Oskarżyła pani przedstawicieli władz. Wierzyć mi się nie chce, że ci, którzy podpisywali projekt obywatelski upoważnili panią do przemawiania tego rodzaju językiem - odpowiedział Wenderlich i wyłączył mikrofon po kolejnej próbie zabrania głosu przez prezentującą projekt Kaję Godek.
Patryk Jaki ze Zjednoczonej Prawicy zapowiedział, że złoży skargę na zachowanie Wenderlicha do sejmowej komisji etyki. - Czasy PRL-u już się skończyły. Wiem, że chcielibyście tak jak kiedyś stosować cenzurę, ale cenzura już się skończyła - powiedział Jaki.
Nie zakończyła się dyskusja w sprawie projektu. Pomysłodawcy nowelizacji ustawy chcą, by z obowiązującej obecnie wykreślić przepisy, które w szczególnych przypadkach dają dziś kobietom prawo do zabiegu przerywania ciąży.
- Po wejściu w życie ustawy, 7 stycznia 1993 r., przez kolejne lata jej obowiązywania miały miejsce nieustanne próby jej zmiany ze strony sejmowej lewicy, która niewiele się przejmując rzekomym „kompromisem” raz po raz usiłowała wprowadzić szeroki dostęp do zabijania dzieci - powiedziała Godek.
- Przepraszam proszę pani. Słowo „zabijanie” nie jest na miejscu wobec tych, którzy mają inne poglądy – powiedział Jerzy Wenderlich. - Proszę panią, żeby zachowywała się z należytą wrażliwością.
- Prokurator Generalny i Rzecznik Praw Obywatelskich ramię w ramię bronią możliwości zabijania bezbronnych i niczemu niewinnych dzieci - kontynuowała Godek.
- Oskarżyła pani przedstawicieli władz. Wierzyć mi się nie chce, że ci, którzy podpisywali projekt obywatelski upoważnili panią do przemawiania tego rodzaju językiem - odpowiedział Wenderlich i wyłączył mikrofon po kolejnej próbie zabrania głosu przez prezentującą projekt Kaję Godek.
Patryk Jaki ze Zjednoczonej Prawicy zapowiedział, że złoży skargę na zachowanie Wenderlicha do sejmowej komisji etyki. - Czasy PRL-u już się skończyły. Wiem, że chcielibyście tak jak kiedyś stosować cenzurę, ale cenzura już się skończyła - powiedział Jaki.
Nie zakończyła się dyskusja w sprawie projektu. Pomysłodawcy nowelizacji ustawy chcą, by z obowiązującej obecnie wykreślić przepisy, które w szczególnych przypadkach dają dziś kobietom prawo do zabiegu przerywania ciąży.

Radio Szczecin