Po przeliczeniu większości głosów, partia byłego premiera Grecji Aleksisa Ciprasa ma ponad 35 proc. poparcia.
Wynik wyborów daje nam nowy mandat na najbliższe cztery lata i potwierdza słuszność dotychczasowej polityki - mówił w niedzielę wieczorem Cipras. - To jest zwycięstwo obywateli. Za nami zacięta walka. Grecy dali nam silny mandat, abyśmy w kraju i za granicą bronili naszej dumy w obliczu panującej, trudnej sytuacji.
Zwycięstwo Syrizy to szansa na wyjście z gospodarczej zapaści jaka trapi
Grecję - mówi pochodzący z Grecji szczeciński restaurator - Christos
Mitsopoulos.
- To jest partia, która nie jest uwikłana w żadne afery. Ma mandat na cztery lata. Tutaj jest duża szansa, że obcy kapitał może wejść, bo w Grecji cały czas był bałagan - komentuje Mitsopoulos.
Zwycięzcy będą musieli najprawdopodobniej stworzyć koalicję w parlamencie. W tych wyborach konserwatywna Nowa Demokracja uzyskała ponad 28 proc. poparcia. Na trzecim miejscu znalazł się skrajnie prawicowy Złoty Świt z 7-procentowym poparciem.
Premier Cipras podał się do dymisji w sierpniu po zamieszaniu wywołanym greckim kryzysem. Startując w poprzednich wyborach deklarował, że Grecja nie będzie spłacać wielomilionowego zadłużenia względem Unii Europejskiej.
Ostatecznie jednak podpisał z wierzycielami porozumienie mówiące o głębokich reformach i oszczędnościach. Tym samym stracił wewnątrzpartyjne poparcie.
Mat.: CNN Newsource/x-news
Zwycięstwo Syrizy to szansa na wyjście z gospodarczej zapaści jaka trapi
Grecję - mówi pochodzący z Grecji szczeciński restaurator - Christos
Mitsopoulos.
- To jest partia, która nie jest uwikłana w żadne afery. Ma mandat na cztery lata. Tutaj jest duża szansa, że obcy kapitał może wejść, bo w Grecji cały czas był bałagan - komentuje Mitsopoulos.
Zwycięzcy będą musieli najprawdopodobniej stworzyć koalicję w parlamencie. W tych wyborach konserwatywna Nowa Demokracja uzyskała ponad 28 proc. poparcia. Na trzecim miejscu znalazł się skrajnie prawicowy Złoty Świt z 7-procentowym poparciem.
Premier Cipras podał się do dymisji w sierpniu po zamieszaniu wywołanym greckim kryzysem. Startując w poprzednich wyborach deklarował, że Grecja nie będzie spłacać wielomilionowego zadłużenia względem Unii Europejskiej.
Ostatecznie jednak podpisał z wierzycielami porozumienie mówiące o głębokich reformach i oszczędnościach. Tym samym stracił wewnątrzpartyjne poparcie.
Mat.: CNN Newsource/x-news

Radio Szczecin