Na 70. sesji Zgromadzenia Ogólnego Narodów Zjednoczonych prezydent Polski zaapelował, by tworzyć świat oparty na sile prawa, a nie na prawie siły.
Twórzmy świat oparty na sile prawa, a nie na prawie siły - zaapelował prezydent Polski na 70. sesji Zgromadzenia Ogólnego Narodów Zjednoczonych.
Andrzej Duda w trakcie swojego wystąpienia podkreślił również, że do prawidłowych relacji międzynarodowych potrzebna jest prawda - szczególnie prawda historyczna. Kluczowym zaś aspektem dla utrzymania pokoju między narodami jest przestrzeganie prawa - mówił prezydent.
- Pokój i prawo - pojęcia piękne, ważne, aczkolwiek nader kruche. O które musimy dbać, bez ustanku pielęgnować. My Polacy wiemy doskonale, że pokój nie jest dany raz na zawsze - przemawiał Andrzej Duda.
Andrzej Duda nie odniósł się bezpośrednio do agresji Rosji na Ukrainie. Zaznaczył jednak, że Polska jest szczególnie wyczulona na siłowe rozwiązywanie konfliktów.
- Chciałbym w imieniu Polski wyrazić swój sprzeciw, wobec wizji świata zbudowanego na stref wpływów. Agresji ze strony tych, którzy dla własnych korzyści i ambicji, ignorują zapisy prawa międzynarodowego. Niwecząc wspólny 70-letni wysiłek Organizacji Narodów Zjednoczonych - mówił prezydent.
Podczas przemówienia prezydent Andrzej Duda zaproponował zmiany w samych strukturach ONZ. W swoim wystąpieniu podkreślał, że Organizacja Narodów Zjednoczonych nie może uznawać bytów, które powstały wskutek niezgodny z międzynarodowymi przepisami.
- Kiedy jakieś państwo dokonuje agresji, prowadząc swoją politykę zagraniczną przy pomocy faktów dokonanych, czołgów, rakiet i bomb, to społeczność międzynarodowa jest zobowiązana do odrzucenia paktów powstałych w wyniku takich działań - powiedział Andrzej Duda.
Andrzej Duda apelował, aby przyjrzeć się sprawie weta w Radzie Bezpieczeństwa, gdyż jego zdaniem nie każdy kraj w niej zasiadający zasługuje na to. Polski prezydent mówił też o prześladowaniu chrześcijan.
W Nowym Jorku przemawiał również Barack Obama. Przestrzegł przed polityką siły i łamania prawa międzynarodowego. Obama podkreślał, że wierzy, że imigranci wzmacniają społeczeństwa, a nie je osłabiają. Skrytykował również światowych przywódców, którzy mają imperialistyczne zapędy. Amerykański polityk jasno zaznaczył, że jest zwierzchnikiem najpotężniejszej armii w dziejach świata i nie zawaha się jej użyć kiedy suwerenność jego kraju lub kraju sojusznika zostanie naruszona.
Andrzej Duda w trakcie swojego wystąpienia podkreślił również, że do prawidłowych relacji międzynarodowych potrzebna jest prawda - szczególnie prawda historyczna. Kluczowym zaś aspektem dla utrzymania pokoju między narodami jest przestrzeganie prawa - mówił prezydent.
- Pokój i prawo - pojęcia piękne, ważne, aczkolwiek nader kruche. O które musimy dbać, bez ustanku pielęgnować. My Polacy wiemy doskonale, że pokój nie jest dany raz na zawsze - przemawiał Andrzej Duda.
Andrzej Duda nie odniósł się bezpośrednio do agresji Rosji na Ukrainie. Zaznaczył jednak, że Polska jest szczególnie wyczulona na siłowe rozwiązywanie konfliktów.
- Chciałbym w imieniu Polski wyrazić swój sprzeciw, wobec wizji świata zbudowanego na stref wpływów. Agresji ze strony tych, którzy dla własnych korzyści i ambicji, ignorują zapisy prawa międzynarodowego. Niwecząc wspólny 70-letni wysiłek Organizacji Narodów Zjednoczonych - mówił prezydent.
Podczas przemówienia prezydent Andrzej Duda zaproponował zmiany w samych strukturach ONZ. W swoim wystąpieniu podkreślał, że Organizacja Narodów Zjednoczonych nie może uznawać bytów, które powstały wskutek niezgodny z międzynarodowymi przepisami.
- Kiedy jakieś państwo dokonuje agresji, prowadząc swoją politykę zagraniczną przy pomocy faktów dokonanych, czołgów, rakiet i bomb, to społeczność międzynarodowa jest zobowiązana do odrzucenia paktów powstałych w wyniku takich działań - powiedział Andrzej Duda.
Andrzej Duda apelował, aby przyjrzeć się sprawie weta w Radzie Bezpieczeństwa, gdyż jego zdaniem nie każdy kraj w niej zasiadający zasługuje na to. Polski prezydent mówił też o prześladowaniu chrześcijan.
W Nowym Jorku przemawiał również Barack Obama. Przestrzegł przed polityką siły i łamania prawa międzynarodowego. Obama podkreślał, że wierzy, że imigranci wzmacniają społeczeństwa, a nie je osłabiają. Skrytykował również światowych przywódców, którzy mają imperialistyczne zapędy. Amerykański polityk jasno zaznaczył, że jest zwierzchnikiem najpotężniejszej armii w dziejach świata i nie zawaha się jej użyć kiedy suwerenność jego kraju lub kraju sojusznika zostanie naruszona.
Andrzej Duda w trakcie swojego wystąpienia podkreślił również, że do prawidłowych relacji międzynarodowych potrzebna jest prawda - szczególnie prawda historyczna.
Andrzej Duda nie odniósł się bezpośrednio do agresji Rosji na Ukrainie. Zaznaczył jednak, że Polska jest szczególnie wyczulona na siłowe rozwiązywanie konfliktów.

Radio Szczecin