Donald Trump zmiażdżył swoich rywali, a Hilary Clinton zdecydowanie wygrała. Ogłoszono wstępne wyniki prezydenckich prawyborów w stanie Nowy Jork. Jest on drugi co do wielkości, zaraz po Kalifornii, pod względem liczby delegatów o których walczą kandydaci.
Donald Trump zdobył 60 procent głosów, deklasując swoich rywali, drugiego Johna Kasicha o blisko 35, a Teda Cruza o około 45 procent. Miliarder po zwycięstwie i znacznej przewadze nad oponentami nie jest pewny, czy przed letnią konwencją swojej partii zdobędzie wymaganą większość delegatów. Z tego powodu kolejny raz skrytykował on prawyborczy system republikanów.
- Prawdopodobnie pojedziemy na konwencje jako zwycięzcy, ale wciąż nie wiemy kto ostatecznie wśród nas ubiegać się o urząd prezydenta. To trzeba zmienić, system jest zły - podkreślił Trump.
Wśród demokratów niecałe 60 procent głosów zdobyła Hilary Clinton, co dało jej pewną wygraną.
- W tej kampanii wygrywaliśmy wspólnie już prawie wszędzie w naszym kraju, ale triumf w Nowym Jorku jest dla mnie szczególny. Dziękuje wszystkim, którzy mi zaufali i chcą powierzyć urząd prezydenta Stanów Zjednoczonych - mówiła Clinton, która po zwycięstwie nominację swojej partii ma praktycznie w kieszeni.
- Prawdopodobnie pojedziemy na konwencje jako zwycięzcy, ale wciąż nie wiemy kto ostatecznie wśród nas ubiegać się o urząd prezydenta. To trzeba zmienić, system jest zły - podkreślił Trump.
Wśród demokratów niecałe 60 procent głosów zdobyła Hilary Clinton, co dało jej pewną wygraną.
- W tej kampanii wygrywaliśmy wspólnie już prawie wszędzie w naszym kraju, ale triumf w Nowym Jorku jest dla mnie szczególny. Dziękuje wszystkim, którzy mi zaufali i chcą powierzyć urząd prezydenta Stanów Zjednoczonych - mówiła Clinton, która po zwycięstwie nominację swojej partii ma praktycznie w kieszeni.

Radio Szczecin