Sąd Najwyższy RPA wydał ostateczny wyrok w sprawie morderstwa popełnionego przez niepełnosprawnego sportowca.
Do tragedii doszło w lutym 2013 r. w niejasnych okolicznościach. Partnerka Pistoriusa zginęła w jego domu, znaleziono ją w toalecie. Sportowiec twierdził, że to nieszczęśliwy zbieg okoliczności - myślał, że do domu wszedł włamywacz i dlatego strzelił do zamkniętych drzwi, oddał cztery strzały.
Pod koniec 2014 r. Pistoriusa skazano na 5 lat. Sąd uznał, że doszło do nieumyślnego zabójstwa. Mężczyzna był w więzieniu jedynie przez 10 miesięcy. Później przebywał w areszcie domowym.
Z takim rozwiązaniem sprawy nie zgodził się prokurator, który zawnioskował o zmianę kwalifikacji czynu na morderstwo. Lekkoatlecie groziło nawet 15 lat. Ostatecznie Pistorius został skazany na sześć lat więzienia. Będzie mógł je opuścić za dobre sprawowanie już po trzech latach.
Pod koniec 2014 r. Pistoriusa skazano na 5 lat. Sąd uznał, że doszło do nieumyślnego zabójstwa. Mężczyzna był w więzieniu jedynie przez 10 miesięcy. Później przebywał w areszcie domowym.
Z takim rozwiązaniem sprawy nie zgodził się prokurator, który zawnioskował o zmianę kwalifikacji czynu na morderstwo. Lekkoatlecie groziło nawet 15 lat. Ostatecznie Pistorius został skazany na sześć lat więzienia. Będzie mógł je opuścić za dobre sprawowanie już po trzech latach.

Radio Szczecin