Maszyniści nie zastosowali się do zaleceń szefa ich związku, aby niezwykle drobiazgowo wykonywać swoje obowiązki i tym samym utrudniać działanie firmy.
Chodziło o to, by przy każdej, nawet najmniejszej usterce na linii kolejowej, odmawiali dalszej jazdy. Ogólnopolski strajk włoski miał sparaliżować sytuację na kolei. Podróżni nie muszą się jednak martwić.
- Sieć kolejowa jest przejezdna. Nie mamy żadnych incydentów związanych z zatrzymaniem pociągów. Wszystko odbywa się sprawnie. Jeśli pojawia się jakikolwiek sygnał - od maszynisty, dyżurnego, podróżnika - związany z bezpieczeństwem natychmiast reagujemy - podkreślał Mirosław Siemieniec, rzecznik PKP PLK, zarządcy linii kolejowych.
Zapowiedzi związkowców związane były z krzywdzącym - ich zdaniem - wyrokiem Sądu Najwyższego, który uznał jednego z maszynistów za winnego wypadku kolejowego w Babach w województwie łódzkim. Do katastrofy doszło w sierpniu 2011 roku. Pociąg TLK relacji Warszawa-Katowice wypadł z szyn i uderzył w nasyp. Wykoleiły się cztery wagony osobowe i lokomotywa EP07. Na miejscu zginęła jedna osoba, natomiast druga zmarła w szpitalu. Ponad 160 pasażerów zostało rannych.
- Sieć kolejowa jest przejezdna. Nie mamy żadnych incydentów związanych z zatrzymaniem pociągów. Wszystko odbywa się sprawnie. Jeśli pojawia się jakikolwiek sygnał - od maszynisty, dyżurnego, podróżnika - związany z bezpieczeństwem natychmiast reagujemy - podkreślał Mirosław Siemieniec, rzecznik PKP PLK, zarządcy linii kolejowych.
Zapowiedzi związkowców związane były z krzywdzącym - ich zdaniem - wyrokiem Sądu Najwyższego, który uznał jednego z maszynistów za winnego wypadku kolejowego w Babach w województwie łódzkim. Do katastrofy doszło w sierpniu 2011 roku. Pociąg TLK relacji Warszawa-Katowice wypadł z szyn i uderzył w nasyp. Wykoleiły się cztery wagony osobowe i lokomotywa EP07. Na miejscu zginęła jedna osoba, natomiast druga zmarła w szpitalu. Ponad 160 pasażerów zostało rannych.

Radio Szczecin