Wojska na wschodniej flance NATO muszą przede wszystkim uniknąć bezpośredniej konfrontacji z Rosją - w takich słowach opiniotwórczy Wall Street Journal komentuje decyzję sojuszu o wzmocnieniu swojej pozycji w Europie Środkowo-Wschodniej.
Amerykańscy dziennikarze są pełni obaw i snują wizje o "czarnym scenariuszu", kiedy to podczas manewrów przeprowadzanych przez Rosję bądź NATO przez przypadek jedna ze stron odbierze to jako atak i zagrożenie bezpieczeństwa dla całego sojuszu. Podkreślają, że do takich zdarzeń dochodziło już za czasów zimnej wojny.
Wall Street Journal dodaje, że dowódcy czterech batalionów, które zostaną rozmieszczone na wschodniej flance, w Polsce i krajach bałtyckich, muszą umiejętnie nimi zarządzać.
Jak dodają, amerykańscy eksperci największe wyzwanie dla sojuszu widzą w kierowaniu tak złożonym, wielonarodowym wojskiem szybkiego reagowania. Ich zdaniem będzie to przede wszystkim największe wyzwanie dla dowódców, w szczególności dla generała Curtisa Scaparrottiego, odpowiedzialnego za siły sojusznicze w Europie.
Wall Street Journal dodaje, że dowódcy czterech batalionów, które zostaną rozmieszczone na wschodniej flance, w Polsce i krajach bałtyckich, muszą umiejętnie nimi zarządzać.
Jak dodają, amerykańscy eksperci największe wyzwanie dla sojuszu widzą w kierowaniu tak złożonym, wielonarodowym wojskiem szybkiego reagowania. Ich zdaniem będzie to przede wszystkim największe wyzwanie dla dowódców, w szczególności dla generała Curtisa Scaparrottiego, odpowiedzialnego za siły sojusznicze w Europie.

Radio Szczecin