Polacy i Rumuni mówią jednym głosem - Brexit nie może pogorszyć sytuacji obywateli tych krajów, którzy żyją na wyspach. W niedzielę w Warszawie Andrzej Duda spotkał się z prezydentem Rumunii Klausem Iohannisem. Obie głowy państwa dyskutowały m.in. na temat przyszłości Unii Europejskiej.
Zdaniem Andrzeja Dudy, kraje wspólnoty muszą przede wszystkim jeszcze bardziej zacieśnić współpracę, tak aby potencjalny Brexit nie zachwiał stabilności całej Unii Europejskiej. Państwa członkowskie muszą także dbać o interes swoich obywateli.
- W Wielkiej Brytanii jest prawie milion Polaków i pół miliona obywateli Rumunii. W związku z tym są oni w podobnej sytuacji. Tam żyją, pracują, realizują się i jest kwestia dbania o to, by ich prawa były przestrzegane i w żaden sposób nie zostały ograniczone. W tej kwestii z prezydentem Rumunii mówimy jednym głosem - mówił prezydent Duda.
Pod koniec czerwca Brytyjczycy zagłosowali za wyjściem Zjednoczonego Królestwa z Unii Europejskiej. "Za" było blisko 52 procent obywateli. Wynik referendum nie wymusza na władzach realizacji jego postanowień, jednak niemal od razu po ogłoszeniu wyników obecny premier Wielkiej Brytanii - David Cameron poinformował, że rząd uszanuje wolę narodu. Zapowiedział też, że poda się do dymisji.
Według wstępnych szacunków wyjście z Unii Europejskiej może zająć od dwóch do nawet 15 lat.
- W Wielkiej Brytanii jest prawie milion Polaków i pół miliona obywateli Rumunii. W związku z tym są oni w podobnej sytuacji. Tam żyją, pracują, realizują się i jest kwestia dbania o to, by ich prawa były przestrzegane i w żaden sposób nie zostały ograniczone. W tej kwestii z prezydentem Rumunii mówimy jednym głosem - mówił prezydent Duda.
Pod koniec czerwca Brytyjczycy zagłosowali za wyjściem Zjednoczonego Królestwa z Unii Europejskiej. "Za" było blisko 52 procent obywateli. Wynik referendum nie wymusza na władzach realizacji jego postanowień, jednak niemal od razu po ogłoszeniu wyników obecny premier Wielkiej Brytanii - David Cameron poinformował, że rząd uszanuje wolę narodu. Zapowiedział też, że poda się do dymisji.
Według wstępnych szacunków wyjście z Unii Europejskiej może zająć od dwóch do nawet 15 lat.

Radio Szczecin