W Stanach Zjednoczonych Demokraci jednoczą siły przed listopadowymi wyborami prezydenckimi.
Bernie Sanders walczył z Hilary Clinton o partyjną nominację. W tzw. prawyborach przegrał, ale długo nie popierał - co jest zwyczajem - swojej partyjnej konkurentki. W końcu to jednak zrobił.
Do poparcia Clinton przez Sandersa potrzebne były trudne negocjacje sztabów obu kandydatów. Była sekretarz stanu zgodziła się, by promować socjalne części planu Sandersa, czyli m.in. bezpłatne publiczne szkolnictwo dla obywateli średniej klasy, zwiększenia pensji minimalnej oraz równy i możliwie bezpłatny dostęp do służby zdrowia.
- Hilary otrzyma nominację Demokratów w wyborach prezydenckich. Zrobię wszystko, by to właśnie ona została następcą Baracka Obamy - mówił Sanders stojąc u jej boku. Dodał, że trzeba zjednoczyć szeregi ugrupowania, aby pokonać Donalda Trumpa - kandydata Republikanów.
W odpowiedzi Clinton podziękowała za poparcie oraz podkreśliła pasję z jaką senator z Vermont walczy o swojej postulaty w Kongresie.
Do poparcia Clinton przez Sandersa potrzebne były trudne negocjacje sztabów obu kandydatów. Była sekretarz stanu zgodziła się, by promować socjalne części planu Sandersa, czyli m.in. bezpłatne publiczne szkolnictwo dla obywateli średniej klasy, zwiększenia pensji minimalnej oraz równy i możliwie bezpłatny dostęp do służby zdrowia.
- Hilary otrzyma nominację Demokratów w wyborach prezydenckich. Zrobię wszystko, by to właśnie ona została następcą Baracka Obamy - mówił Sanders stojąc u jej boku. Dodał, że trzeba zjednoczyć szeregi ugrupowania, aby pokonać Donalda Trumpa - kandydata Republikanów.
W odpowiedzi Clinton podziękowała za poparcie oraz podkreśliła pasję z jaką senator z Vermont walczy o swojej postulaty w Kongresie.

Radio Szczecin