12-osobowa grupa turystów z Wielkiej Brytanii, USA i Niemiec zaatakowana w Afganistanie. Jak podaje Polska Agencja Prasowa, lekko rannych jest sześciu z nich i kierowca auta, którym podróżowali.
W samochód trafił pocisk moździerzowy. Żołnierze, którzy ochraniali wycieczkę, odpowiedzieli ogniem i jak podały władze prowincji Herat, zabili wielu talibów.
Do ataku doszło na drodze między miastami Herat i Bamian, w których jest wiele zabytków. Zachodnie ambasady odradzają jednak podróże do Afganistanu. Wciąż trwają tam walki między talibami a siłami rządowymi. Celami ataków są konwoje wojskowe, humanitarne, jak i autobusy lokalnej komunikacji.
Do ataku doszło na drodze między miastami Herat i Bamian, w których jest wiele zabytków. Zachodnie ambasady odradzają jednak podróże do Afganistanu. Wciąż trwają tam walki między talibami a siłami rządowymi. Celami ataków są konwoje wojskowe, humanitarne, jak i autobusy lokalnej komunikacji.

Radio Szczecin