Przywódca tak zwanego Państwa Islamskiego nie żyje - poinformowali przedstawiciele egipskiej armii.
Abu Doaa al-Ansari miał zginąć w trakcie jednej z operacji antyterrorystycznych na Półwyspie Synaj. Według wojskowych nie żyją również jego najbliżsi współpracownicy.
Według służb przywódca terrorystów był odpowiedzialny między innymi za zamach na samolot pasażerski, który leciał z Egiptu do Petersburga. Zginęły 224 osoby.
Według służb przywódca terrorystów był odpowiedzialny między innymi za zamach na samolot pasażerski, który leciał z Egiptu do Petersburga. Zginęły 224 osoby.

Radio Szczecin