Około godziny 9 w belgijskim w Liege mężczyzna wtargnął do restauracji i zmusił pracowników do ucieczki. Policja zatrzymała napastnika.
Policja otrzymała zgłoszenie o mężczyźnie chodzącym z maczetą w niedzielę we wczesnych godzinach porannych. Natychmiast na miejsce wysłani zostali funkcjonariusze, którzy ewakuowali najbliższą okolicę i aresztowali mężczyznę.
Ma on 20 lat i pochodzi z Turcji. Nie wyrządził nikomu krzywdy i nie był wcześniej znany policji.
Do zatrzymania doszło dzień po ataku z użyciem maczety przed głównym posterunkiem policji w belgijskim Charleroi. Sprawca sięgnął po broń, gdy funkcjonariuszki chciały go przeszukać w punkcie kontrolnym utworzonym w ramach środków ostrożności po atakach w Belgii i Francji. Maczetę wyciągnął ze sportowej torby i krzycząc "Allah akbar" zadał ciosy w twarz dwóch policjantkom, które pełniły służbę przed posterunkiem. Wówczas trzecia policjantka otworzyła ogień do napastnika, który od odniesionych obrażeń zmarł później w szpitalu. Poinformowano, że był on 33-letnim Algierczykiem o kryminalnej, ale nie terrorystycznej przeszłości.
Ministerstwo spraw wewnętrznych podaje, że 457 Belgów wyjechało z kraju by walczyć u boku dżihadystów z tzw. Państwa Islamskiego w Syrii lub Iraku.
Ma on 20 lat i pochodzi z Turcji. Nie wyrządził nikomu krzywdy i nie był wcześniej znany policji.
Do zatrzymania doszło dzień po ataku z użyciem maczety przed głównym posterunkiem policji w belgijskim Charleroi. Sprawca sięgnął po broń, gdy funkcjonariuszki chciały go przeszukać w punkcie kontrolnym utworzonym w ramach środków ostrożności po atakach w Belgii i Francji. Maczetę wyciągnął ze sportowej torby i krzycząc "Allah akbar" zadał ciosy w twarz dwóch policjantkom, które pełniły służbę przed posterunkiem. Wówczas trzecia policjantka otworzyła ogień do napastnika, który od odniesionych obrażeń zmarł później w szpitalu. Poinformowano, że był on 33-letnim Algierczykiem o kryminalnej, ale nie terrorystycznej przeszłości.
Ministerstwo spraw wewnętrznych podaje, że 457 Belgów wyjechało z kraju by walczyć u boku dżihadystów z tzw. Państwa Islamskiego w Syrii lub Iraku.

Radio Szczecin