20-latek z Wirginii wspinał się, bez specjalnych zabezpieczeń, na nowojorski budynek Trump Tower. Zdarzenie miało miejsce w środowy wieczór. Najważniejsze amerykańskie stacje telewizyjne przerwały swoje programy i relacjonowały na żywo to wydarzenie.
W budynku, po którym się wspinał - za pomocą lin oraz specjalnych przyssawek - znajduje się apartament oraz siedziba firmy kandydata na prezydenta USA, republikanina Donalda Trumpa. Mężczyzna, którego personaliów nie ujawniono, w rozmowie z funkcjonariuszami podkreślał, że osobiście chciał spotkać się z miliarderem. Nie miał zamiaru wyrządzić mu żadnej krzywdy, zależało mu na rozmowie.
Samego Donalda Trumpa nie było na miejscu. Prowadzi kampanię na Florydzie. Na swoim profilu w portalu społecznościowym pochwalił skuteczną interwencję nowojorskich policjantów.
Materiał: RUPTLY/x-news

Radio Szczecin