Protesty w Milwaukee w amerykańskim stanie Wisconsin. Do demonstracji doszło po tym, jak jeden z policjantów zastrzelił uciekającego uzbrojonego mężczyznę.
W sobotę policjanci zatrzymali podejrzane auto. W pewnej chwili wyskoczyło z niego dwóch mężczyzn i zaczęli uciekać. Jeden z nich miał mieć broń i miał nie reagować na komendę "stój". Został zastrzelony. Nie wiadomo czy groził interweniującym funkcjonariuszom. Do momentu wyjaśnienia sprawy policjanci zostali zawieszeni w pełnieniu obowiązków służbowych.
Podczas protestu w Milwaukee doszło do zamieszek. Demonstranci, którzy wyszli na ulice, zaatakowali funkcjonariuszy. W pewnym momencie zaczęli wybijać szyby w radiowozie. Podpalili również miejscową stację benzynową i inny samochód należący do funkcjonariuszy. Jeden z policjantów został trafiony cegłą.
W protestach uczestniczyło ponad sto osób. Wiadomo, że trzy z nich zostały aresztowane.
Podczas protestu w Milwaukee doszło do zamieszek. Demonstranci, którzy wyszli na ulice, zaatakowali funkcjonariuszy. W pewnym momencie zaczęli wybijać szyby w radiowozie. Podpalili również miejscową stację benzynową i inny samochód należący do funkcjonariuszy. Jeden z policjantów został trafiony cegłą.
W protestach uczestniczyło ponad sto osób. Wiadomo, że trzy z nich zostały aresztowane.

Radio Szczecin