Imigranci, którzy nie dostaną w Niemczech azylu, powinni trafiać na odizolowaną wyspę - uważa szefowa AfD, trzeciej najpopularniejszej partii w tym kraju.
- Taka wyspa powinna się znajdować poza Europą, a administrować nią powinna ONZ - powiedziała Frauke Perty w wywiadzie dla gazety “Bild”.
Szefowa AfD dodała, że w tym roku deportowanych z Niemiec zostało tylko 14 tysięcy osób, którym odmówiono azylu. Debata o szybszych deportacjach stała się w Niemczech szczególnie gorąca po niedawnych zamachach terrorystycznych w Ansbach i Wuerzburgu. Pomysł AfD został szybko skrytykowany przez główne partie, ale niektórzy wskazują, że w bardzo podobny sposób działają władze australijskie. Ci, którzy nie dostaną tam azylu, trafiają na oddalone od kraju wyspy Nauru i Manus.
Szefowa AfD dodała, że w tym roku deportowanych z Niemiec zostało tylko 14 tysięcy osób, którym odmówiono azylu. Debata o szybszych deportacjach stała się w Niemczech szczególnie gorąca po niedawnych zamachach terrorystycznych w Ansbach i Wuerzburgu. Pomysł AfD został szybko skrytykowany przez główne partie, ale niektórzy wskazują, że w bardzo podobny sposób działają władze australijskie. Ci, którzy nie dostaną tam azylu, trafiają na oddalone od kraju wyspy Nauru i Manus.

Radio Szczecin