Radio SzczecinRadio Szczecin » Polska i świat
  Reklama  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz

Przed sejmową komisją śledczą odbyły się przesłuchania świadków ws. Amber Gold. Fot. Łukasz Szełemej [Radio Szczecin/Archiwum]
Przed sejmową komisją śledczą odbyły się przesłuchania świadków ws. Amber Gold. Fot. Łukasz Szełemej [Radio Szczecin/Archiwum]
Nie przesądzałam czy stosować areszt wobec Marcina P. - mówi sędzia Anna Czaja, która w 2012 roku jako jedyna zgłosiła zdanie odrębne w sprawie orzeczenia o tymczasowym aresztowaniu prezesa Amber Gold. Była trzecim i ostatnim świadkiem, który zeznawał we wtorek przed sejmową komisją śledczą.
Anna Czaja podkreślała, że tymczasowe aresztowanie to rozwiązanie ostateczne.

- Moje stanowisko sprowadziło się do tego, aby sąd przeanalizował argumenty zawarte we wniosku, w kontekście zebranych dowodów i podjął powtórnie decyzję. Natomiast jaka to decyzja, byłoby to rzeczą leżącą w rękach niezawisłego sądu - mówiła Czaja.

Sędzia Anna Czaja wskazywała, że podejmując w 2012 roku decyzję w sprawie Marcina P., kierowała się tokiem postępowania wymiaru sprawiedliwości do tamtego czasu.

- Chodzi tylko o rozstrzygnięcie, czy na tym etapie postępowania niezbędne jest stosowanie jakiegokolwiek środka zapobiegawczego, a w szczególności tymczasowego aresztowania. Przy uwzględnieniu, że tymczasowe aresztowanie ma charakter ostateczny i wchodzi w grę wtedy, kiedy inne środki zapobiegawcze nie są zdolne zapewnić prawidłowego toku postępowania. O ile pamiętam, na etapie wcześniejszym postępowania przygotowawczego wobec Marcina P. stosowane były środki o charakterze nie izolacyjnym - mówiła sędzia Anna Czaja.

We wtorek sejmowa komisja do zbadania afery Amber Gold przesłuchała też: Marka Lipskiego, byłego kuratora Marcina P. oraz Janusza Korzeniowskiego, sędziego Sądu Rejonowego w Kościerzynie.
Anna Czaja podkreślała, że tymczasowe aresztowanie to rozwiązanie ostateczne.
Sędzia Anna Czaja wskazywała, że podejmując w 2012 roku decyzję w sprawie Marcina P., kierowała się tokiem postępowania wymiaru sprawiedliwości do tamtego czasu.

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes Posłuchaj

  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty