W Nowym Jorku zbierze się we wtorek Rada Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych. Podczas posiedzenia ma się zająć sprawami kryzysów humanitarnych na Bliskim Wschodzie oraz w południowej Azji.
Rada Bezpieczeństwa ma na początku omówić sytuację w Syrii, gdzie od 7 lat trwa wojna, a sytuacja mieszkańców nieustannie się pogarsza. W związku z walkami i niszczeniem kolejnych miejscowości, wiele osób jest zmuszonych do ucieczki. Z raportów ONZ wynika, że w prowincji Al-Kunajtira - w południowo-zachodniej części kraju - do końca lipca domy opuściło 180 tysięcy osób. Pogarsza się też sytuacja w północno-zachodnich prowincjach Aleppo i Idlib. Liczba osób, które wymagają natychmiastowej pomocy humanitarnej w tej części Syrii wynosi ponad 4 miliony. Inny rejon, gdzie niezbędna jest pilna interwencja to Ghuta, na południowo-wschodnich przedmieściach Damaszku. Próby niesienia pomocy humanitarnej są blokowane przez działania wojenne. Pracownicy ONZ są zmuszani do ewakuacji. Mimo trudności, w ostatnim czasie udało się dotrzeć z pomocą do ponad 3,5 miliona osób Syryjczyków.
Rada Bezpieczeństwa ONZ w drugiej części posiedzenia ma omówić sytuację w Mjanmie - dawnej Birmie. Od wielu miesięcy dochodzi tam do prześladowań mniejszości muzułmańskiej - Rohingjów przez buddyjską większość. Do ucieczki i przeniesienia się do obozów dla uchodźców zmuszono 700 tysięcy osób. Dochodzi też do pogromów. Zdaniem ONZ, Rohingjowie są najbardziej prześladowaną mniejszością świata.
Rada Bezpieczeństwa ONZ w drugiej części posiedzenia ma omówić sytuację w Mjanmie - dawnej Birmie. Od wielu miesięcy dochodzi tam do prześladowań mniejszości muzułmańskiej - Rohingjów przez buddyjską większość. Do ucieczki i przeniesienia się do obozów dla uchodźców zmuszono 700 tysięcy osób. Dochodzi też do pogromów. Zdaniem ONZ, Rohingjowie są najbardziej prześladowaną mniejszością świata.

Radio Szczecin
