Były wychowawca więzienny odpowie za niedopełnienie obowiązków i seksualne wykorzystanie stosunku zależności wobec żony byłego prezesa Amber Gold.
Prokuratura w Łodzi skierowała do sądu akt oskarżenia wobec byłego funkcjonariusza Zakładu Karnego w Łodzi, w którym przebywała kobieta. Badania wykazały, że jest on ojcem dziecka Katarzyny P., która początkowo twierdziła, że nie była wykorzystywana seksualnie.
- W późniejszym okresie stanowisko kobiety uległo diametralnej zmianie - mówi Krzysztof Kopania z łódzkiej prokuratury. - Podała, że oskarżony wykorzystał jej zły stan psychiczny będący konsekwencją izolacji oraz stosunek zależności wynikający z zajmowanego stanowiska wychowawcy. Efektem spotkań i nawiązanych z pokrzywdzonym relacji o charakterze seksualnym była jej ciąża.
42-letni Tomasz R. miał przekroczyć uprawnienia i wykorzystać seksualnie Katarzynę P. pod koniec 2014 roku. Służba Więzienna przeprowadziła w łódzkim więzieniu kontrolę. Ruszyło też prokuratorskie śledztwo. 9 funkcjonariuszy dostało naganę. Prokuratura wówczas umorzyła śledztwo, ale pełnomocnik Katarzyny P. - złożył zażalenie. Sąd nakazał ponownie rozpatrzyć sprawę. Wówczas przesłuchano Katarzynę P. i wykonano badania DNA, które potwierdziły, że ojcem jej dziecka jest były wychowawca z Zakładu Karnego. Funkcjonariusz został dyscyplinarnie zwolniony. Teraz grożą mu 3 lata więzienia.
- W późniejszym okresie stanowisko kobiety uległo diametralnej zmianie - mówi Krzysztof Kopania z łódzkiej prokuratury. - Podała, że oskarżony wykorzystał jej zły stan psychiczny będący konsekwencją izolacji oraz stosunek zależności wynikający z zajmowanego stanowiska wychowawcy. Efektem spotkań i nawiązanych z pokrzywdzonym relacji o charakterze seksualnym była jej ciąża.
42-letni Tomasz R. miał przekroczyć uprawnienia i wykorzystać seksualnie Katarzynę P. pod koniec 2014 roku. Służba Więzienna przeprowadziła w łódzkim więzieniu kontrolę. Ruszyło też prokuratorskie śledztwo. 9 funkcjonariuszy dostało naganę. Prokuratura wówczas umorzyła śledztwo, ale pełnomocnik Katarzyny P. - złożył zażalenie. Sąd nakazał ponownie rozpatrzyć sprawę. Wówczas przesłuchano Katarzynę P. i wykonano badania DNA, które potwierdziły, że ojcem jej dziecka jest były wychowawca z Zakładu Karnego. Funkcjonariusz został dyscyplinarnie zwolniony. Teraz grożą mu 3 lata więzienia.

Radio Szczecin