Radio SzczecinRadio Szczecin » Polska i świat

Stolica Irlandii - Dublin. Północnoirlandzka Sinn Fein bojkotuje Izbę Gmin, domagając się zjednoczenia Szmaragdowej Wyspy jako republiki ze stolicą w Dublinie. Fot. Jacek Rujna [Radio Szczecin]
Stolica Irlandii - Dublin. Północnoirlandzka Sinn Fein bojkotuje Izbę Gmin, domagając się zjednoczenia Szmaragdowej Wyspy jako republiki ze stolicą w Dublinie. Fot. Jacek Rujna [Radio Szczecin]
W Wielkiej Brytanii rozpoczęły się przedterminowe wybory parlamentarne. Mają one przełamać brexitowy impas. Premier Boris Johnson obiecał, że jeśli jego partia zatriumfuje, to brexit nastąpi z końcem przyszłego miesiąca.
Obywatele Zjednoczonego Królestwa wybiorą 650 posłów. Nie wszyscy zasiądą w ławach, bo północnoirlandzka Sinn Fein bojkotuje Izbę Gmin, domagając się zjednoczenia Szmaragdowej Wyspy jako republiki ze stolicą w Dublinie.

Wyniki tak zwanych exit polls poznamy o godzinie 23.00 czasu polskiego. Potem rozpocznie się całonocne liczenie głosów. Poszczególne okręgi zgłaszać będą wyniki aż do rana.

Wszystkie sondaże wskazują na zwycięstwo Partii Konserwatywnej. Kluczowe będą jednak jego rozmiary. Dwa i pół roku prawica pod wodzą poprzedniczki Borisa Johnsona, Theresy May, wygrała wybory, ale nie uzyskała większości, co było jedną z głównych przyczyn paraliżu Izby Gmin.

- Przez większą część kampanii widzieliśmy, że prawica dość spokojnie prowadzi. Ale ostatnio Partia Pracy zaczęła iść w górę, dystans zaczął się zmniejszać - podkreśla Chris Curtis z ośrodka badawczego YouGov.

Ostatni, pogłębiony sondaż wykonany przez firmę wskazuje, że najbardziej prawdopodobny wariant to "stabilna, lecz niewielka" większość Konserwatystów. Ale przewaga Torysów jest ponad dwa razy mniejsza niż dwa tygodnie temu, a autorzy badań podkreślają, że błąd pomiarowy sprawia, że na tym etapie nie można już wykluczyć tak zwanego "parlamentu zawieszonego", czyli takiego, w którym żadna partia nie ma większości. To znów postawiłoby pod znakiem zapytania termin brexitu lub też nawet to, czy do niego dojdzie.

"Dokończyć brexit" - to obietnica Borisa Johnsona, powtarzana wielokrotnie podczas kampanii. Przywódca Konserwatystów podkreśla, że wynegocjował już z Unią Europejską umowę, która czeka tylko na przyjęcie w nowym parlamencie.

Warunkiem, jak mówi wyborcom Boris Johnson, jest to, by w Izbie Gmin większość uzyskała prawica. - Możemy błyskawicznie przełamać ten pat - mówił w tym tygodniu przywódca Konserwatystów.

Zilustrował to nawet siadając za kierownicą koparki, która rozbiła stworzony z kartonów mur z napisem "impas". Prawica ostrzega, że jeśli nie wygra tych wyborów, pozostałe ugrupowania doprowadzą do kolejnej zwłoki lub nawet odwołania wyjścia z Unii.

Przedterminowe wybory parlamentarne zostały rozpisane, by przerwać brexitowy impas.
Wyjście z Unii miało się odbyć w marcu, a potem - w październiku. Ale w podzielonej Izbie Gmin nie było większości wymaganej do zaakceptowania porozumienia wynegocjowanego przez Theresę May, a następnie zmodyfikowanego przez Borisa Johnsona.
Relacja Adama Dąbrowskiego (IAR)
Relacja Adama Dąbrowskiego (IAR).
A co mówią sondaże? Które okręgi zdecydują o wyniku wyborów?

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty