Przy pomniku Ofiar Grudnia 1970 w Gdyni odbyła się uroczystość upamiętniająca zamordowanych tam robotników.
49 lat temu około godziny 6 wojsko otworzyło do nich ogień, gdy szli z dworca do zablokowanej stoczni. Jan Gumiński w 1970 roku pracował w Stoczni Gdynia. Idąc w tłumie do pracy został ranny.
- Kiedy szliśmy było wszystko pozastawiane. Nie dopuścili do stoczni. Strzelano. Leżałem na bruku. Rana postrzałowa lewego kolana. Nie wierzyłem, że zostałem ranny - wspomina Gumiński.
Uroczystość zakończył Apel Pamięci i oddanie salwy honorowej, delegacje złożyły wieńce i wiązanki kwiatów przed pomnikiem. Wśród ofiar gdyńskiej masakry był 18-letni Zbigniew Godlewski, pracownik gdyńskiej stoczni, o którego śmierci opowiada wiersz Krzysztofa Dowgiałły "Ballada o Janku Wiśniewskim". Starcia w mieście trwały do wieczora.
Pacyfikacja robotniczych protestów na Wybrzeżu w grudniu 1970 r. spowodowała według oficjalnych danych śmierć 45 osób. 1165 osób odniosło rany, około 3 tys. zostało najpierw pobitych, a następnie aresztowanych.
- Kiedy szliśmy było wszystko pozastawiane. Nie dopuścili do stoczni. Strzelano. Leżałem na bruku. Rana postrzałowa lewego kolana. Nie wierzyłem, że zostałem ranny - wspomina Gumiński.
Uroczystość zakończył Apel Pamięci i oddanie salwy honorowej, delegacje złożyły wieńce i wiązanki kwiatów przed pomnikiem. Wśród ofiar gdyńskiej masakry był 18-letni Zbigniew Godlewski, pracownik gdyńskiej stoczni, o którego śmierci opowiada wiersz Krzysztofa Dowgiałły "Ballada o Janku Wiśniewskim". Starcia w mieście trwały do wieczora.
Pacyfikacja robotniczych protestów na Wybrzeżu w grudniu 1970 r. spowodowała według oficjalnych danych śmierć 45 osób. 1165 osób odniosło rany, około 3 tys. zostało najpierw pobitych, a następnie aresztowanych.

Radio Szczecin