Południe Korsyki jest odcięte od świata. To efekt przejścia huraganu osiągającego w porywach 200 kilometrów na godzinę. W południowo-zachodniej Francji wiatr wieje z siłą do 150 kilometrów na godzinę. Od października w wyniku działalności żywiołów zginęło 20 osób.
W głównym mieście Korsyki, Ajaccio, nie działa lotnisko. Żandarmeria nie zezwala nikomu na wjazd do miasta ani na jego opuszczenie. Ulice są zalane wodą. Ulewy w dalszym ciągu przechodzą nad środkową, górzystą częścią wyspy.
W południowo-zachodniej Francji, w okolicach Bordeaux, fale osiągają osiem metrów wysokości. W tej części kraju nadal obowiązuje stan alarmowy. Wichura połamała wiele drzew i konarów, które tarasują drogi, utrudniając przejazd.
Niemal 100 tysięcy domów pozbawionych jest prądu, głównie na południowym-zachodzie, w Akwitanii i na Korsyce, gdzie w południowej części wyspy strażacy i żandarmeria poszukują 80-letniej kobiety porwanej przez morze.
Tamtejsza prefektura apeluje do mieszkańców, by nie spacerowali po plażach i ograniczyli poruszanie się po zalanych wodą drogach.
W południowo-zachodniej Francji, w okolicach Bordeaux, fale osiągają osiem metrów wysokości. W tej części kraju nadal obowiązuje stan alarmowy. Wichura połamała wiele drzew i konarów, które tarasują drogi, utrudniając przejazd.
Niemal 100 tysięcy domów pozbawionych jest prądu, głównie na południowym-zachodzie, w Akwitanii i na Korsyce, gdzie w południowej części wyspy strażacy i żandarmeria poszukują 80-letniej kobiety porwanej przez morze.
Tamtejsza prefektura apeluje do mieszkańców, by nie spacerowali po plażach i ograniczyli poruszanie się po zalanych wodą drogach.

Radio Szczecin