Radio SzczecinRadio Szczecin » Polska i świat

NSZZ Solidarność. źródło: facebook.com/solidarnosc/
NSZZ Solidarność. źródło: facebook.com/solidarnosc/
W Mielcu Instytut Pamięci Narodowej zainaugurował obchody 40-lecia powstania "Solidarności".
W 40. rocznicę rozpoczęcia strajku pracowników WSK-PZL w Mielcu, w centrum miasta została uroczyście otworzona wystawa "TU rodziła się Solidarność". Ekspozycja zaprezentowana została w środę w 17 miastach Polski.

Wystawa ukazuje między innymi pierwszy bunt robotniczy z 1 - 2 lipca 1980 roku przeciwko władzy komunistycznej w Polsce. Iskrą do strajku była podwyżka cen produktów spożywczych, w tym cen w zakładowej stołówce.

Prezydent Mielca Jacek Wiśniewski dziękował za upamiętnienie robotniczego zrywu sprzed 40 lat. Przypominał, że to robotnicy Mielca dali "sygnał dla całego kraju, żeby przeciwstawić się totalitarnym rządom. Cieszę się, że Mielec został upamiętniony, że Mielec nie jest zapomniany" - powiedział.

Prezes Instytutu Pamięci Narodowej Jarosław Szarek przypominał, że protest z 1 lipca 1980 roku w Mielcu "uruchomił lawinę, która spowodowała, że kilkanaście tygodni później Polska była już zupełnie innym krajem". Prezes dodał, że po podpisaniu porozumień sierpniowych "świat pracy wywalczył powstanie Niezależnych Związków Zawodowych - związku, który przyjął nazwę "Solidarność"".

Jarosław Szarek przypominał, że "Solidarność" rodziła się właśnie w Mielcu. Prezes Instytutu podkreślił, że mimo pamięci o reakcji władz komunistycznych na protesty robotnicze w poprzednich latach, pracownicy WSK-PZL w Mielec zdecydowali się wystąpić, żeby upomnieć się o godne życie.

Ekspozycja otwarta w Mielcu jest pierwszą z cyklu 53 wystaw, które będą pokazywane do końca sierpnia. Pod koniec sierpnia wszystkie wystawy, poświęcone genezie protestów, prezentacji wydarzeń w danym regionie - województwie oraz konkretnych wydarzeń z danego miasta, zostaną pokazane na Placu Piłsudskiego w Warszawie.

Wśród protestujących wtedy pracowników mieleckich zakładów pamięć o buncie jest wciąż żywa. Andrzej Cieśla wspomina, że strajk w Mielcu rozpoczął się z powodów ekonomicznych. "Przede wszystkim była bieda i szykowali podwyżki, zaczęło się niepokojami, zaczęły stawać kolejne wydziały, ludzie byli wzburzeni bo mieli dość tego" - dodaje.

Krzysztof Blicharczyk wspomina, że pracownicy WSK-PZL Mielec, który rozpoczęli protest, nie myśleli, że będzie on miał takie skutki. "Wtedy nie było żadnych postulatów politycznych, nikt nie myślał o obalaniu systemu totalitarnego, nikt nawet wtedy się nie zastanawiał, że on upadnie, ale ludzie w Mielcu postanowili po raz pierwszy, że powinni żyć godnie" - mówi.

Do końca lipca strajkowało w całej Polsce około 80 tysięcy osób w ponad 170 zakładach pracy. Strajkowa fala przybierała na sile i zaowocowała zwycięskim podpisaniem umów szczecińskich i gdańskich 30 i 31 sierpnia 1980 roku. Tym samym, rozpoczęty 40 lat temu w Mielcu protest, doprowadził dwa miesiące później do powstania Niezależnych Związków Zawodowych "Solidarność".
Relacja Witolda Banacha [IAR]

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes

12345

Archiwum informacji

poniedziałek27wtorek28środa29czwartek30piątek31sobota01niedziela02poniedziałek03wtorek04środa05czwartek06piątek07sobota08niedziela09poniedziałek10wtorek11środa12czwartek13piątek14sobota15niedziela16poniedziałek17wtorek18środa19czwartek20piątek21sobota22niedziela23poniedziałek24wtorek25środa26czwartek27piątek28sobota29niedziela30poniedziałek31wtorek01środa02czwartek03piątek04sobota05niedziela06

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty