Unia Europejska chce nawiązać kontakt z talibami po przejęciu przez nich władzy w Afganistanie, ale pod ścisłymi warunkami - mówił dyrektor zarządzający w unijnym korpusie dyplomatycznym, Gunar Wiegand, który wziął udział w posiedzeniu komisji spraw zagranicznych Parlamentu Europejskiego.
Podkreślił, że priorytetem dla Wspólnoty pozostaje ewakuacja obywateli Unii i afgańskich współpracowników, którzy pozostali na miejscu.
- Jest wiele niepewności i wiele pytań pozostaje bez odpowiedzi w sprawie przyszłości Afganistanu i zdolności talibów do rządzenia krajem - mówił przedstawiciel unijnego korpusu dyplomatycznego.
Podkreślił, że państwa członkowskie są zgodne co do ewentualnej współpracy z przyszłymi władzami.
- Musimy nawiązać kontakt z talibami, musimy z nimi rozmawiać, wpływać i wywierać naciski, ale nie będziemy się spieszyć z uznawaniem nowej formacji - dodał unijny dyplomata.
Zaznaczył, że jakiekolwiek rozmowy muszą być prowadzone pod ścisłymi warunkami. Chodzi o umożliwienie wyjazdu z Afganistanu osobom, które mają taki zamiar, o gwarancje, że współpracownicy Zachodu, którzy pozostaną, nie będą prześladowani, oraz że Afganistan nie będzie znowu bezpiecznym miejscem dla terrorystów.
Unia oczekuje też umożliwienia dostępu pomocy humanitarnej i poszanowanie praw człowieka, przede wszystkim kobiet. Podczas debaty padały głosy, że przede wszystkim trzeba uniknąć kryzysu humanitarnego, by nie przerodził się on w kryzys migracyjny.
Głosy europosłów były podzielone, co do uchodźców. Część uważała, że należy ich przyjąć, ale część deputowanych podkreślała, że Unia powinna pomagać, ale na miejscu.
- Jest wiele niepewności i wiele pytań pozostaje bez odpowiedzi w sprawie przyszłości Afganistanu i zdolności talibów do rządzenia krajem - mówił przedstawiciel unijnego korpusu dyplomatycznego.
Podkreślił, że państwa członkowskie są zgodne co do ewentualnej współpracy z przyszłymi władzami.
- Musimy nawiązać kontakt z talibami, musimy z nimi rozmawiać, wpływać i wywierać naciski, ale nie będziemy się spieszyć z uznawaniem nowej formacji - dodał unijny dyplomata.
Zaznaczył, że jakiekolwiek rozmowy muszą być prowadzone pod ścisłymi warunkami. Chodzi o umożliwienie wyjazdu z Afganistanu osobom, które mają taki zamiar, o gwarancje, że współpracownicy Zachodu, którzy pozostaną, nie będą prześladowani, oraz że Afganistan nie będzie znowu bezpiecznym miejscem dla terrorystów.
Unia oczekuje też umożliwienia dostępu pomocy humanitarnej i poszanowanie praw człowieka, przede wszystkim kobiet. Podczas debaty padały głosy, że przede wszystkim trzeba uniknąć kryzysu humanitarnego, by nie przerodził się on w kryzys migracyjny.
Głosy europosłów były podzielone, co do uchodźców. Część uważała, że należy ich przyjąć, ale część deputowanych podkreślała, że Unia powinna pomagać, ale na miejscu.

Radio Szczecin