Wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Maciej Wąsik powiedział, że po wprowadzeniu stanu wyjątkowego w pasie przygranicznym wszyscy opuścili obozowisko w Usnarzu Górnym po polskiej stornie granicy. W czwartek w nocy zatrzymano w pobliżu jedną osobę. Był to obywatel Tadżykistanu, który miał przetransportować nielegalnych imigrantów w głąb kraju.
Maciej Wąsik poinformował, że policja kontroluje wszystkie osoby wjeżdżające na obszar obowiązywania stanu wyjątkowego.
- W tej chwili mamy 100 nowych posterunków na drogach wjazdowych do tej strefy. policja szczegółowo kontroluje wszystkie osoby, które tam się poruszają. Oczywiście większość osób, które wjeżdża ma do tego stosowne uprawnienia zgodnie z rozporządzeniem rady ministrów. Nie ma żadnych większych problemów, jest spokój i cisza, wszystko działa tak, jak powinno - mówi Wąsik.
Wiceminister Maciej Wąsik przypomniał, że za naruszanie przepisów o stanie wyjątkowym grozi kara aresztu lub grzywny. Rozpatrywaniem takich spraw będą się zajmowały sądy 48-godzinne.
Od północy w pasie o szerokości trzech kilometrów przy granicy z Białorusią obowiązuje stan wyjątkowy. Na tym terenie znalazły się 183 miejscowości - 115 w województwie podlaskim i 68 w województwie lubelskim. Rozporządzenie o wprowadzeniu na 30 dni stanu wyjątkowego w tym regionie wydał prezydent Andrzej Duda.
Minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Kamiński powiedział wczoraj, że wprowadzenie stanu wyjątkowego w miejscowościach przygranicznych z Białorusią to działanie adekwatne do sytuacji. Podczas konferencji prasowej szef MSWiA mówił, że podejmowane działania są przemyślane i skutecznie doprowadzą do ustabilizowania sytuacji na granicy z Białorusią. Przypomniał też, że w najbliższych dniach przy naszej granicy będą odbywały się rosyjsko-białoruskie manewry wojskowe "Zapad 2021".
Mariusz Kamiński wyjaśniał, że celem wprowadzenia stanu wyjątkowego przy granicy z Białorusią jest swoboda działania naszego wojska, policji i Straży Granicznej w "bardzo trudnych warunkach i napiętej atmosferze międzynarodowej".
Aby powstrzymać nielegalnych migrantów, którzy próbują przedostać się do Unii Europejskiej, rząd Łotwy ogłosił stan wyjątkowy w rejonach granicznych z Białorusią. Stan nadzwyczajny obowiązuje też na Litwie.
- W tej chwili mamy 100 nowych posterunków na drogach wjazdowych do tej strefy. policja szczegółowo kontroluje wszystkie osoby, które tam się poruszają. Oczywiście większość osób, które wjeżdża ma do tego stosowne uprawnienia zgodnie z rozporządzeniem rady ministrów. Nie ma żadnych większych problemów, jest spokój i cisza, wszystko działa tak, jak powinno - mówi Wąsik.
Wiceminister Maciej Wąsik przypomniał, że za naruszanie przepisów o stanie wyjątkowym grozi kara aresztu lub grzywny. Rozpatrywaniem takich spraw będą się zajmowały sądy 48-godzinne.
Od północy w pasie o szerokości trzech kilometrów przy granicy z Białorusią obowiązuje stan wyjątkowy. Na tym terenie znalazły się 183 miejscowości - 115 w województwie podlaskim i 68 w województwie lubelskim. Rozporządzenie o wprowadzeniu na 30 dni stanu wyjątkowego w tym regionie wydał prezydent Andrzej Duda.
Minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Kamiński powiedział wczoraj, że wprowadzenie stanu wyjątkowego w miejscowościach przygranicznych z Białorusią to działanie adekwatne do sytuacji. Podczas konferencji prasowej szef MSWiA mówił, że podejmowane działania są przemyślane i skutecznie doprowadzą do ustabilizowania sytuacji na granicy z Białorusią. Przypomniał też, że w najbliższych dniach przy naszej granicy będą odbywały się rosyjsko-białoruskie manewry wojskowe "Zapad 2021".
Mariusz Kamiński wyjaśniał, że celem wprowadzenia stanu wyjątkowego przy granicy z Białorusią jest swoboda działania naszego wojska, policji i Straży Granicznej w "bardzo trudnych warunkach i napiętej atmosferze międzynarodowej".
Aby powstrzymać nielegalnych migrantów, którzy próbują przedostać się do Unii Europejskiej, rząd Łotwy ogłosił stan wyjątkowy w rejonach granicznych z Białorusią. Stan nadzwyczajny obowiązuje też na Litwie.

Radio Szczecin