Mieszkańcy miejscowości w woj. podlaskim, mówiąc o wprowadzonym stanie wyjątkowym w przygranicznych gminach, podkreślają, że za dużo się nie zmieniło.
- Nie widzimy żadnej różnicy - mówi mieszkanka terenów objętych stanem wyjątkowym. - Obawy wynikały z tego, czy będziemy mogli bez problemu się poruszać.
Inni zapewniają, że żyje się bardzo dobrze. - Straszyli, a wczoraj jechałam, nikt nie kontrolował. Dziś jechałam, nikt nie kontrolował. Nie ma się czego bać.
Jednak nie wszyscy mieszkańcy podzielają tę opinię. - Z jednej strony dobrze, że ktoś pilnuje tej granicy, ale z drugiej niepewnie czujemy się z tym stanem wyjątkowym.
Mimo to większość pytanych zgadza się, że wszystko jest w porządku. - Normalnie wszystko. Można wychodzić, tylko z dokumentem oczywiście - informuje jeden z mieszkańców.
- Przyjeżdża sklep obwoźny. Był w czwartek, był w sobotę. I też bez problemu dojechał. Kurier dojedzie, sklep dojedzie - dodaje inna mieszkanka.
Stan wyjątkowy wprowadzono w czwartek. Obowiązuje on w pasie o szerokości 3 kilometrów przy granicy z Białorusią przez 30 dni. Obejmuje łącznie 183 miejscowości.
Inni zapewniają, że żyje się bardzo dobrze. - Straszyli, a wczoraj jechałam, nikt nie kontrolował. Dziś jechałam, nikt nie kontrolował. Nie ma się czego bać.
Jednak nie wszyscy mieszkańcy podzielają tę opinię. - Z jednej strony dobrze, że ktoś pilnuje tej granicy, ale z drugiej niepewnie czujemy się z tym stanem wyjątkowym.
Mimo to większość pytanych zgadza się, że wszystko jest w porządku. - Normalnie wszystko. Można wychodzić, tylko z dokumentem oczywiście - informuje jeden z mieszkańców.
- Przyjeżdża sklep obwoźny. Był w czwartek, był w sobotę. I też bez problemu dojechał. Kurier dojedzie, sklep dojedzie - dodaje inna mieszkanka.
Stan wyjątkowy wprowadzono w czwartek. Obowiązuje on w pasie o szerokości 3 kilometrów przy granicy z Białorusią przez 30 dni. Obejmuje łącznie 183 miejscowości.

Radio Szczecin