W Berlinie rozpoczęły się pierwsze konsultacje powyborcze w sprawie utworzenia nowego rządu.
Inaczej niż zwykle rozmawiają ze sobą najpierw mniejsze ugrupowania - Zieloni i FDP. To głównie od nich zależy, kto obejmie tekę kanclerza - Olaf Scholz czy Armin Laschet.
Według sondażu telewizji ARD, 55 procent niemieckich obywateli myśli, że obie partie wejdą do rządu, na którego czele stanie kandydat zwycięskiej SPD Olaf Scholz.
- Będziemy też oczywiście rozmawiać z chadekami, choć nie sposób ukryć, że bliżej nam do sojuszu z SPD i FDP - powiedział szef frakcji Zielonych Anton Hofreiter.
Szef niemieckich liberałów Christian Lindner opowiedział się za sojuszem z CDU. W kwestiach polityki finansowej FDP i SPD znajdują się na przeciwnych biegunach. Komentatorzy zauważają jednak sporo zbieżności, na przykład w sferze cyfryzacji i praw obywatelskich.
Według sondażu telewizji ARD, 55 procent niemieckich obywateli myśli, że obie partie wejdą do rządu, na którego czele stanie kandydat zwycięskiej SPD Olaf Scholz.
- Będziemy też oczywiście rozmawiać z chadekami, choć nie sposób ukryć, że bliżej nam do sojuszu z SPD i FDP - powiedział szef frakcji Zielonych Anton Hofreiter.
Szef niemieckich liberałów Christian Lindner opowiedział się za sojuszem z CDU. W kwestiach polityki finansowej FDP i SPD znajdują się na przeciwnych biegunach. Komentatorzy zauważają jednak sporo zbieżności, na przykład w sferze cyfryzacji i praw obywatelskich.

Radio Szczecin
